Cudownie jest być w Anglii

08.07.2008

Cudownie jest być w Anglii Cudownie jest być w Anglii – stwierdza pojawiający się w tym filmie, przechodzący na emeryturę inspektor Ron Pringle. My jednak, po obejrzeniu tego właśnie odcinka serialu o Midsomer, raczej nie będziemy podzielać jego jakże optymistycznie brzmiącego zdania.

Na wstępie warto zauważyć, że bardzo ładnie zostało wykonane ciekawe menu na płycie DVD, i to w całej drugiej serii. Jest interesujące graficznie, klimatyczne, z charakterystycznym dla serialu wywołującym ciarki motywem muzycznym z piłą w roli głównej.

Mocny początek. Burza, strugi lejącej się z nieba wody. Samotny wagon-mieszkanie stojący w leśnym zakątku. Nagle do okien tego lokum zamieszkanego przez samotną, niemłodą już kobietę dobija się jakiś obszarpany włóczęga, starszy zaniedbany mężczyzna. Natarczywe walenie w okna, strugi deszczu, grzmoty i błyskawice, niepokój, a nawet strach ogarniający serce mieszkanki wagonu.

Zmiana obrazu. Przygotowania do polowania. Jeźdźcy i konie, podekscytowane psy gończe. Lokalne wydarzenie, ileś-tam-letnia tradycja, spotkanie okolicznych snobów. W tle migawki ze znajomym nam już włóczęgą bardzo niepasującym do jakże eleganckiego, nienagannego otoczenia. Niektóre wypowiadane przez uczestników polowania słowa pokazują tlące się pod pozornie gładką powierzchnią ogłady wyjątkowo silne animozje. Napięcie powoli narasta, muzyka podążająca za obrazem przyspiesza. Coś się musi wydarzyć. I zdarza się. Śmierć włóczęgi, zabójstwo w Upper Marshwood.

Kolejna zmiana obrazu. Inspektor Barnaby z rodziną na wakacyjnym obiedzie we francuskiej restauracji. Rozsmakowują się w wyrafinowanej angielskiej kuchni i równie wyrafinowanym języku sąsiadów z drugiej strony Kanału. Na miejscu sprawami Toma zajmuje się jego chwilowy zastępca, inspektor Pringle. Człowiek, którego Barnaby nie darzy ani zbytnią sympatią ani poważaniem. Pewny siebie, niedokładny, żądny sławy, z pogardą odnoszący się do innych. Policjant, który w zaskakującym tempie aresztuje podejrzanego  w sprawie zabójstwa włóczęgi.

Tak wygląda zaledwie naszkicowane tło tego filmu. Jednego z najbardziej poważnych w serii. Przejmującego i zaskakującego ostatecznym rozwiązaniem sprawy. Jak zwykle mamy tu do czynienia ze świetną pracą kamery, dopasowaną do obrazu dobrą muzyką i znakomitą grą aktorską. Mamy również charakterystyczne, wyraziste postaci, takie jak James Fitzroy, Henry z torbami, pani Wagstaff czy Simon Tranter. Wyczuwamy emocje, jakże silne i niepokojące: miłość, nienawiść, wściekłość, pogarda, rozpacz. W tle tkwią jak drzazga w palcu rodzinne tajemnice, które trwają jakby w letargu i budzą się nagle do życia, nie pozwalając o sobie zapomnieć. A to wszystko wymieszane z jakże niesamowicie miłym tłem: pięknymi krajobrazami, widokami na wspaniałe posiadłości i rezydencje ludzi bogatych. Nie brakuje tu również kontrastującej z owym ostentacyjnym bogactwem biedy, nędzy ludzi żyjących na marginesie społeczeństwa. Wśród nich wszystkich wędruje śmierć, powoli i bez skrupułów zbierająca swoje krwawe żniwo.

Jak już wspomniałem, ten odcinek jest w sumie bardzo smutny i pełen mocnych scen, ale też jak zwykle świetnie zrealizowany. Czuć tu i napięcie związane z gorączkowym poszukiwaniem zabójcy lub zabójców, czuć bezradność Barnaby'ego wobec faktów i całej tej rzeczywistości, z którą musi się zmierzyć. Możemy też poznać pewien rys osobowości Toma: wyraźną dumę z wykonywanej przez siebie pracy i trochę samczą zazdrość o swój teren. Jest to skądinąd bardzo ludzka cecha, jeszcze bardziej przybliżająca nam dość złożoną osobowość tego inspektora.

Damian Kopeć

Śmierć włóczęgi (Death of a Stranger)

Scenariusz: Douglas Livingstone; reżyseria: Peter Cregeen

Występują: John Nettles, Daniel Casey, Jane Wymark, Laura Howard  

Produkcja: Wielka Brytania, 1999 | Czas trwania: ok. 100 minut
Dźwięk: Angielski, Polski (lektor) | Napisy: Polskie
Format obrazu: PAL 14:9 | Format dźwięku: Dolby Digital 2.0

Polski wydawca: Studio PRINTEL


Morderstwa w Midsomer - książki

Morderstwa w Midsomer - filmy