Czytajcie!

29.10.2009

Nadchodzi Halloween. Pora szykować zębate dynie i patrzeć poprzez ciemność, jak płoną ukryte w ich brzuchach świeczki. To  ciekawy zwyczaj. Przy tej okazji warto także sięgnąć po jakiś pogardzany prze elity horror czy thriller. Niech poleje się krew! - namawia w tekście napisanym specjalnie dla ZwB autor znakomitych mrocznych thrillerów, Adam Zalewski.

W swojej autobiografii Tina Turner – kultowa postać rocka – stwierdza: „Wychowałam się na wieprzowinie…”. Przekładając jej wypowiedź na język umysłu, mógłbym śmiało stwierdzić: „Wychowałem się na książkach”. Towarzyszyły mi od wczesnego dzieciństwa, za sprawą Ojca, który najpierw mi czytał, ale dość wcześnie nauczył mnie czytać samemu. Nigdy nie zapomnę tego, co dla mnie zrobił, bowiem – jak okazało się później – jego trud nie poszedł na marne. Lata sześćdziesiąte, kiedy dorastałem do wieku szkolnego, stanowiły dla mnie nieustanną wędrówkę po świecie pisanych historii. Utożsamiałem się z bohaterami książek i cały świat miałem u swoich stóp. Nikt w tamtych czasach nie nawoływał: „Czytajcie dzieciom!”. Nie było takiej potrzeby. Powód był prosty – nie istniała telewizja. W naszym małym miasteczku było jedno kino. Dzieciaki czekały na niedzielę, kiedy o jedenastej wyświetlano „Poranek”. Można było załapać się na przygody Toma i Jerry’ego, a nawet na pełnometrażowy film Disneya. Przez resztę tygodnia wielu z nas czytało. Nie byłem wyjątkiem. Dzięki książkom zaspokajaliśmy potrzebę przeżyć i emocji, choć żaden z nas nie zdawał sobie z tego sprawy.

Sadzicie, że ględzę bez sensu? Bzdura. Ten, nieco przydługi wstęp, ma swoją rolę. To moja własna, rozbudowana teza. Wysłuchajcie mnie, a raczej przeczytajcie.

Nic w równym stopniu jak książka nie rozbudowuje ludzkiej wyobraźni. Zwłaszcza wyobraźni młodego człowieka. Wiem – czasy się zmieniły. Dziś rolę bibliotek przejmuje komputer. Ale wciąż ciekawa lektura najlepiej potrafi pobudzić nas do osobistych przemyśleń.

Cóż, to przecież nie Bill Gates powiedział: „Myślę, więc jestem”. Chcecie być? Myślcie. Chcecie myśleć? Czytajcie. Wielu z Was woli film od lektury. Ja także uwielbiam filmy, ale coś Wam powiem: nie ma dobrego filmu bez dobrego scenariusza. Więc znowu wracamy do literatury.

Dobrze, dość chrzanów! Podejdźmy do tematu. Co czytać?

Nie dajcie się podejść jajogłowym. Rozsmakowani w „prawdziwej Literaturze”, całą resztę uważają za chłam. Podobnie jak w muzyce, zamykają się w kręgach elit i nazywają się „solą tej ziemi”. Używają wielkich nazwisk, ale powiem Wam jedno, choć przeczytałem całą masę literatury pięknej: to wszystko bzdura! Pożywka dla rozrośniętego „ego” wielu, niestety zbyt wielu pseudohumanistów. To oni układają listy lektur szkolnych. Mówią Wam, co jest dobre ich zdaniem. Nie pozostawiają miejsca na dyskusję. Wiem, nie da się tego zmienić. Ale możecie spojrzeć na problem szerzej od nich. Wrócę do korzeni. Jako dzieci nie czytaliśmy Gombrowicza. Czytaliśmy Winnetou i Wyspę skarbów, Wesołe przygody Robin Hooda i Psa Baskerville’ów. Czego to dowodzi?

Dowodzi, że nawet pogardzana literatura z „niższych półek” jest literaturą. Wzbogaca nasz świat wyobraźni. Kultura powinna służyć rozrywce – oto jej główne zadanie. Rolą dobrego pisarza jest uczynić z niej narzędzie edukacji. Niektórzy zapominają jednak o drobnym szczególe: NAJWIĘKSZYM WROGIEM KULTURY JEST NUDA. Czytajcie to, co lubicie – co do Was trafia.

Nadchodzi Halloween. Pora szykować zębate dynie i patrzeć poprzez ciemność, jak płoną ukryte w ich brzuchach świeczki. To dobry, ciekawy zwyczaj. Przy tej okazji warto także sięgnąć po jakiś pogardzany prze elity horror czy thriller. Niech poleje się krew. W zakamarkach naszej wyobraźni jest także miejsce na lęk. Kiedy, zamiast zasiąść przed telewizorem, weźmiecie do rąk książkę pełną mrocznego klimatu, przekonacie się, jak wiele ukrytych lęków i emocji drzemie w Waszych głowach. I nikt nie ma prawa powiedzieć, że na takie lektury szkoda czasu! W mroczny wieczór Halloween sami dokonajcie wyboru. Może właśnie o to chodzi. Pamiętajcie o jednym: tej nocy za rogiem czai się zło.

Adam Zalewski

...i pojawił się King - Zalewski w Bookarni 

Murder Ballads - wywiad z Zalewskim

Recenzje książek Adama Zalewskiego

Adam Zalewski - Halloween