Nakładem Wydawnictwa Grasshopper ukazała się właśnie pierwsza wspólna powieść Roberta Cichowlasa i Kazimierza Kyrcza Jr. zatytułowana Siedlisko (wcześniej ukazał się ich zbiór opowiadań Twarze szatana). Oto co jej autorzy napisali specjalnie dla czytelników ZwB.
Po kolekcji opowiadań, które trafiły do Twarzy szatana, postanowiliśmy pójść dalej i napisać powieść, a tym samym zdobyć nowe doświadczenia, no i – mamy nadzieję – czytelników. Pierwszym pytaniem, jakie sobie zadaliśmy, zasiadając do Siedliska, było: co chcemy puścić w świat? Jakiego typu historię? Wybór nie był łatwy ani zbyt oczywisty, szczególnie że wzięliśmy na tapetę ghost story. Między innymi dlatego, że tego typu powieści ukazała się cała masa. Niektóre są doprawdy świetne, inne nie są niczym innym jak zwykłym powieleniem schematów. Oczywiście nie odkryjemy Ameryki twierdzeniem, że zależało nam na tym, aby stworzyć coś, co odbiegałaby od reszty utworów utrzymanych w tej konwencji. Syzyfowa praca, bo ilekroć wpadały nam do głów nowe pomysły, okazywało się, że były już wykorzystywane. Trzeba więc było je odrzucić albo tak poprzerabiać, by dopasowały się do przyjętej przez nas koncepcji. Jak łatwo się domyślić, powieść powstawała w trudzie i znoju, a każdy rozdział czy nawet scena była analizowana właśnie pod kątem oryginalności.
Nie nam oceniać, czy udało się stworzyć coś wyróżniającego, interesującego… Możemy tylko po cichu liczyć na to, że Siedlisko przypadnie Wam do gustu i dostarczy przyjemnych dreszczyków emocji.
Tylko pamiętajcie – na czas lektury nie zostawiajcie waszych dzieciaków bez opieki. Słyszeliśmy, że to przynosi pecha.
Kurza twarz! Przecież ja nie wierzę w duchy - recenzja
Najbardziej lubimy tatar - wywiad z Autorami