
Pewien recenzent opisał
Heretyka jako mieszankę
Świtu żywych trupów George’a Romero i
SWAT – i to jest całkiem dobre porównanie, dające pojęcie, co czeka Was w tej pierwszej części trylogii
Kronik Templariuszy. Współczesny rycerz zakonny, komendant Cade Wlliams jest człowiekiem kierowanym przez wewnętrzne demony i pragnienie zemsty. Dowodzi zespołem Echo, oddziałem sił specjalnych wytrenowanym do walki z zagrożeniami i siłami nie z tego świata, działającym w całkowitej zgodzie i pod kontrolą Kościoła katolickiego. Oddział wzywany jest, by wziąć sprawy w swe ręce, gdy przybierają one naprawdę zły obrót. Tym razem Cade i jego ludzie mają sporo roboty z przerażającymi upiorami, złowrogimi czarnoksiężnikami i upadłym aniołem pragnącym posiąść władzę nad Włócznią Longinusa. Szybka akcja i dramaturgia z siłami nadnaturalnymi w tle – kto tego nie lubi?