Jednym z organizatorów tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2009 jest Grupa Publicat. Poniżej prezentujemy krótki wywiad z Martą Kitowską z Wydawnictwa Dolnośląskiego Publicat S.A. na temat atrakcji festiwalowych.
ZwB Pani Marto, Wydawnictwo Dolnośląskie, bardzo zasłużone dla literatury kryminalnej w Polsce, w tym roku jest jednym z organizatorów Międzynarodowego Festiwalu Kryminału. Jakie wydarzenia z udziałem Państwa książek szczególnie Pani poleca?
M.K. Mam nadzieję, że dla wszystkich znajdzie się coś ciekawego. Zatem: na otwarcie Festiwalu miłośnikom prozy spod znaku Tommyguna zaproponujemy spotkanie z Andrzejem Ziemiańskim, autorem wydanej niedawno sensacyjnej (w każdym znaczeniu tego słowa) Ucieczki z Festung Breslau. Książka jest świadomie polemiczna z innymi znanymi pozycjami kryminalnymi o niemieckim Wrocławiu – zarówno podejściem do gatunkowej konwencji, jak i rysunkiem głównego bohatera. Zapraszamy w najbliższy piątek do wrocławskiej Literatki, atmosfera będzie gorąca.
Poza tym organizujemy warsztaty pisania kryminału, co cieszy nas szczególnie, bo i wydarzenie to szczególne; jedno z pierwszych tego rodzaju warsztatów kreatywnego pisania w Polsce. Wspólnie z organizatorami Festiwalu ogłosiliśmy konkurs na szkic opowiadania kryminalnego z Wrocławiem w tle, zwycięzcy – których już znamy – przyjadą do Wrocławia, by spotkać się z panami Ziemiańskim i Inglotem oraz oddać swój literacki warsztat w ich ręce. Praca nad tekstami będzie trwała po kilka godzin dziennie przez cały Festiwal, a jej efekty – gotowe opowiadania kryminalne – planujemy wydać w zbiorze. Impreza jest zamknięta, ale może zdarzyć się jakiś przeciek, kto wie.
ZwB Na jakie ważne premiery książkowe w czasie festiwalu możemy liczyć? Jakie książki będziecie Państwo prezentować?
M.K. Jak Pani zauważyła, mamy bogatą ofertę kryminałów, w tym, co nas jak sądzę wyróżnia, kryminałów polskich. Poza wspomnianym sensacyjnym Ziemiańskim, chwalimy się cyklem Konrada Lewandowskiego o nadkomisarzu Drwęckim, kryminałem retro z akcją w różnych przedwojennych miastach: Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Lwowie. Autor pracuje nad kolejną, katowicką częścią.
W chłodny, skandynawski klimat tej edycji Festiwalu wpisuje się Jo Nesbø, nasz ulubiony Skandynaw, którego nazwiska nikt nie potrafi wymówić (ø jest dźwiękiem przypominającym niemiecki umlaut; jak mówi sam zainteresowany: Peter Sellers wypowiadający słowo „bomb” w filmie o Różowej Panterze). Wydaliśmy już kilka jego książek z inspektorem Harrym Hole, w tym Trylogię z Oslo; w przyszłym roku szykuje się kolejna. Mogę tu zdradzić jej tytuł – będzie to Pierwszy śnieg. Mroczny Norweg Nesbø robi furorę. Czas skończyć z tym szwedzkim potopem.
ZwB Czy ma Pani swoje typy, jeśli chodzi o Nagrodę Wielkiego Kalibru? Na kogo Pani stawia?
M.K. Jeden z naszych autorów, wspomniany przed chwilą Konrad Lewandowski, został nominowany, więc nie jestem chyba bezstronna.
ZwB Serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
Wywiadzik przeprowadziła J. Świetlikowska
foto: Łukasz Witczak