Być albo nie być feministką - Katarzyna Rygiel dla ZwB

03.12.2009

Dwa dni temu we wrocławskiej Kawiarni Literatka odbyła się dyskusja na temat "Dlaczego polskie autorki kryminałów nie są feministkami?".  Poniżej prezentujemy relację autorstwa jednej z uczestniczek tej dyskusji, Katarzyny Rygiel.

W programie tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Kryminału odbywającego się w ostatnich dniach we Wrocławiu  znalazło się wiele interesujących spotkań i dyskusji z autorami powieści reprezentujących ten właśnie gatunek. Wśród nich duże zainteresowanie wzbudziła dyskusja panelowa „Dlaczego polskie autorki kryminałów nie są feministkami?”, w której udział wzięły Gaja Grzegorzewska, Marta Obuch i Katarzyna Rygiel. Z autorkami rozmawiała prof. Inga Iwasiów z Uniwersytetu Szczecińskiego, która już na początku spotkania zasugerowała, że warto byłoby zastanowić się nad trafnością tytułu dyskusji i nad tym, czy rzeczywiście polskie pisarki podążające śladem Raymonda Chandlera, z feminizmem nie mają nic wspólnego. Prof. Iwasiów odnalazła w powieściach młodych autorek kilka dowodów na to, że przynajmniej od czasu do czasu patrzą na świat okiem feministki.

Bohaterki ich książek to kobiety dynamiczne, inteligentne, uprawiające ciekawe zawody, niebojące się konkurować z mężczyznami, a nawet często zyskujące nad nimi przewagę. Piękna i pozbawiona zahamowań detektywka Julia z powieści Gai Grzegorzewskiej, niezależna archeolożka Ewa Zakrzewska z upodobaniem wcielająca się w rolę detektywa amatora w książkach Katarzyny Rygiel, w końcu przebojowe bohaterki komedii kryminalnych Marty Obuch, to z pewnością kobiety nietuzinkowe, które nie boją się żyć po swojemu.

Można byłoby zadać sobie pytanie, jak wyglądałby polski kryminał w kobiecym wydaniu, gdyby zawarte w powieściach elementy feministyczne zyskały na intensywności, a ich autorki zaczęły poruszać ważne problemy społeczne. Na razie jednak zarzekają się, że tego nie zrobią. Wierzą w wierne grono czytelników obojga płci. I jak powiedziała prof. Iwasiów, podsumowując rozmowę z trzema autorkami, choć czasem trudno zmusić je do tego, by otwarcie przyznały, że myślą jak feministki, jeśli nimi nie są, to z pewnością bywają i w przyszłości mogłyby stać się przedstawicielkami nurtu feministycznego w polskiej literaturze kryminalnej.

Katarzyna Rygiel

 

Jestem na początku drogi - Rygiel w Bookarni

Newsletter