Było warto - Cichowlas i Kyrcz o kryminale i grozie na Dniach Fantastyki

29.06.2010

W minioną niedzielę zakończyły się we Wrocławiu Dni Fantastyki 2010. Mamy przyjemność przedstawić naszym czytelnikom relację z tej imprezy nadesłaną do nas przez duet pisarski Robert Cichowlas & Kazimierz Kyrcz Jr.

Organizowane w Centrum Kultury Zamek wrocławskie Dni Fantastyki zyskują sobie, zresztą całkiem zasłużenie, coraz większą liczbę oddanych fanów. Novum tegorocznej edycji było wprowadzenie bloku poświęconego horrorowi i grozie, do którego największych atrakcji można zaliczyć przyjazd Jacka Ketchuma (autora m.in. kultowej Dziewczyny z sąsiedztwa). Spotkanie z tym autorem połączone zostało zarówno z polską premierą jego powieści Straceni, jak i projekcją powstałego na jej podstawie filmu (The Lost). Licznie zebrani miłośnicy autora mieli okazję poznać jego opowieści dotyczące uroków i trudów pisarstwa, zadawać pytania, no i oczywiście poznać frapujące, często niepozbawione humoru odpowiedzi. Swoistym posumowaniem tego arcyciekawego spotkania były wokalne popisy Jacka, który jako człowiek wielu talentów, swego czasu śpiewał w zespole country.

Po wyjściu z sali twórca Poza sezonem został osaczony przez fanów, którzy pstrykali sobie z nim pamiątkowe fotki, rozdawał także autografy… Kiedy niejaki Junior w ramach ściągaczki podsunął mu pod nos swoją plakietkę z nazwiskiem, Jack w dobrej wierze zadedykował książkę „Gościowi”, co wzbudziło ogólną wesołość.

Niejaki Rob natomiast miał przyjemność dłużej pogadać z twórcą przy piwku. Ketchum to nie tylko wyśmienity pisarz i showman, ale również doskonały kumpel, niezły dowcipniś i wyborny rozmówca, obdarzony klasą i anielską niemalże cierpliwością. Zdaniem wielu dziewczyn facet pomimo swoich 64 lat należy do przystojniejszych autorów horroru! Gdy to usłyszał, zarumienił się lekko. W końcu usłyszeć coś podobnego z ust Polek... Wymarzony komplement!

Rodzime grono autorów grozy było reprezentowane przez Dawida Kaina, Łukasza Orbitowskiego, Stefana Dardę, Łukasza Śmigla i niżej podpisanych. To zacna ekipa, poza tradycyjnymi spotkaniami autorskimi czy udziałem w prezentacji krótkometrażowego Head to Love, dzieliła się z czytelnikami swoją wiedzą i poglądami m.in. na temat nawiedzonych domów w literaturze, wpływom, jakie na polski horror wywarł Stephen King, czy tortur na przestrzeni wieków.

Nawiasem mówiąc, ta ostatnia pogadanka cieszyła się tak wielką popularnością, że część chętnych do wzięcia w niej udziału musiała podpierać ściany. Dyskusja o duchach natomiast wydłużyła się o… kilka godzin! Po prelekcji oficjalnej towarzystwo wierzące w duchy, ale i takie, które ledwie zetknęło się ze zjawiskami parapsychologicznymi, przeniosło się na ogródek, gdzie klimat podkręcało działanie wybornego schłodzonego produktu browaru Tychy.

Co ciekawe, organizatorzy konwentu pokusili się o rozszerzenie konwencji poprzez panel „Jak bardzo kryminalna jest groza i jak groźny jest kryminał?”, na który zaproszono Katarzynę Rogińską, Jacka Skowrońskiego i Rafała Kotomskiego. Rogińska dzieliła się spostrzeżeniami ze swej pracy psychologa i zestawiała elementy fikcji literackiej w kryminałach z autentycznymi historiami. Jacek Skowroński, autor popularnego kryminału Był sobie złodziej, mówił o różnicach między kryminałem a horrorem, utwierdzając słuchaczy w przekonaniu, że oba gatunki wiele łączy. Natomiast Rafał Kotomski w dobrym, zajmującym stylu opowiadał o zamiłowaniu do siedemnastowiecznych scenerii w kryminałach oraz o swej najnowszej powieści Ostrze.

Były i inne panele w mniejszym lub większym stopniu poświęcone horrorowi i kryminałowi. W ostatnim dniu konwentu Łukasz Orbitowski, Dawid Kain i niejaki Robert Cichowlas dywagowali na temat tego, jaka świetlana przyszłość czeka polski horror. Dyskusja z konieczności opierała się na domniemaniach, co nie zmienia faktu, że zarówno atmosfera spotkania ,jak i frekwencja bardzo dopisały!

Niejako na marginesie warto wspomnieć o tym, że uczestnicy Dni Fantastyki otrzymali porządnie wydany informator konwentowy, przybliżający nie tylko sylwetki zaproszonych gości czy program, ale także opowiadania: Zobaczymy się sobotniej nocy Guya N. Smitha (tekst potwierdził rozpowszechnioną opinię, że jest to autor horrorów klasy C) i zabawne Chrup, chrup Grzegorza Osieckiego (laureata konkursu literackiego).

Na koniec pozwolimy sobie jeszcze na dwa słowa podsumowania: BYŁO WARTO!

Robert Cichowlas i Kazimierz Kyrcz Jr