Stieg Larsson podbija Polskę - artykuł Barryego Forshawa

30.08.2010

Od kilku dni dostępna jest na polskim rynku biografia Stiega Larssona autorstwa wybitnego angielskiego znawcy kryminałów Barry'ego Forshawa. Poniżej publikujemy artykulik napisany przez autora książki specjalnie dla naszego serwisu.

A więc pośmiertny podbój świata prowadzony przez Stiega Larssona nadal trwa. Polacy przyjęli jego książki równie entuzjastycznie jak reszta świata. Wygląda na to, że polscy czytelnicy nie są zbyt wrażliwi, bo spodobały im się te nadzwyczaj drastyczne, przerażające, pełne dosadnie opisanej przemocy seksualnej powieści – jedne z najbardziej udanych kryminałów wszech czasów, codziennie bijące kolejne rekordy sprzedaży. Ich autor nie doczekał ogólnoświatowej popularności swych trzech książek. Stosunkowo wczesna śmierć twórcy trylogii Millennium jest częścią jego legendy. Podobnie jak niemiły spór o spuściznę po nim (Larsson nie pozostawił testamentu). 

Fakty z życia Larssona są równie wstrząsające jak jego powieści. Gdyby nie został uwielbianym na całym świecie autorem kryminalnych bestsellerów, uznano by go za gwiazdę niebezpiecznego dziennikarstwa śledczego. Pod koniec życia niemal nieustannie zagrażali mu mściwi neonaziści, dlatego wraz ze swą życiową partnerką Evą Gabrielsson odczuwał ciągły strach przed zapowiadanymi kilkakrotnie zamachami. I kiedy młodo zmarł – w wieku 50 lat, w roku 2004 – jego przedwczesna śmierć stała się inspiracją dla wielu plotek. Co go zabiło? Oficjalnie atak serca, do którego doprowadziło wspinanie się po schodach w domu bez windy – ale może istniała inna, mroczniejsza przyczyna śmierci Larssona? Dziś wiemy, że przez lata jego zdrowie wystawiane było na szwank przez nałogowe palenie ogromnych ilości papierosów i beznadziejną dietę, na którą składało się głównie „śmieciowe jedzenie”. I to (a nie sugerowany przez niektórych poszukiwaczy sensacji zamach dokonany przez prawicowych ekstremistów) było prawdopodobnie prozaiczną przyczyną kłopotów ze zdrowiem, które doprowadziły do zgonu pisarza.

Ale prawdą jest, że życie Larssona w wiecznym lęku przed czyhającymi pod biurem skinheadami uzbrojonymi w kije bejsbolowe przypominać mogło pod pewnymi względami życie stworzonej przez niego fikcyjnej bohaterki, Lisbeth Salander.

I to jakiej bohaterki! Lisbeth, „dziewczyna z wytatuowanym smokiem” [to tytuł angielskiego tłumaczenia powieści, która po polsku ukazała się jako Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet – przyp. ZwB], to niezwykła socjopatyczna, anorektyczna i biseksualna hackerka z problemami psychicznymi. Choć różni się ona niezmiernie od większości bohaterek występujących w literaturze kryminalnej, posiada iście holmesowskie umiejętności zdobywania informacji i niezwykłą zdolność przetrwania starć z najstraszniejszymi i najbrutalniejszymi przeciwnikami. Zawikłane śledztwa, które prowadzi (wraz z dziennikarzem Mikaelem Blomkvistem, któremu niewiele kobiet potrafiłoby się oprzeć) w pierwszej książce, a także w dwóch kolejnych tomach, Dziewczyna, która igrała z ogniem i Zamek z piasku, który runął, wciągają bezgranicznie.

Trudno zaprzeczyć, że przedwczesna śmierć Larssona jest ważnym elementem jego legendy, podobnie jak publiczne spory o schedę po nim. Ale w ostatecznym rozrachunku najważniejsze są opowiedziane przez niego historie (i jego polityczna bezkompromisowość). Wydawcy rozpoczęli już casting na „nowego Stiega Larssona”; pojawiło się kilku kandydatów, jednak „buty po Larssonie” mają naprawdę spory rozmiar.

Barry Forshaw


Robię to, o czym zawsze marzyłem! - wywiad z Barrym Forshawem  

Barry Forshaw, Stieg Larsson. Mężczyzna, który odszedł za wcześnie - fragment 

Laptop Larssona - recenzja Mariusza Czubaja