Najmroczniejsze opowieści Johna Eversona

25.08.2010

Doczekaliśmy się wreszcie polskiego wydania zbioru opowiadań Johna Eversona Igły i grzechy! Nie omieszkaliśmy zatem poprosić Autora, by przybliżył naszym czytelnikom kulisy powstania tej książki.

Jestem bardzo podekscytowany faktem, że mój trzeci zbiór opowiadań, w USA opublikowany pod tytułem Needles & Sins, jest już dostępny także dla polskich czytelników, pod tytułem Igły i grzechy. Czekałem na to długo – książka miała się ukazać już ubiegłej jesieni – i wreszcie się doczekałem: Wydawnictwo Replika wypuściła ją właśnie z fantastyczną okładką tego samego autorstwa co okładka Ofiary, tłumaczenia mojej drugiej powieści.

Igły i grzechy były dla mnie przełomową książką; zbiór ten zawiera garść opowiadań wyróżnionych wcześniej zamieszczeniem ich w antologiach z cyklu Year's Best Fantasy & Horror pod redakcja Ellen Datlow. Jedno z nich, Uwolnienie (Letting Go), było też nominowane do nagrody Bram Stoker Awards – pierwszy raz mój tekst zdobył takie uznanie. Jego akcja rozgrywa się w świecie po śmierci, który jest zarówno niebem, jak i piekłem... i jest to jedno z moich ulubionych opowiadań, jakie kiedykolwiek napisałem, ponieważ ten temat jest mi bardzo bliski – bardzo nie lubię „opuszczać” (letting go) ludzi, rzeczy, miejsc pracy itp. Przywiązuję się do wszystkiego bardziej niż powinienem!

Poza moimi najlepszymi krótkimi tekstami z gatunku dark fantasy/horror, książka zawiera też wstęp Charlee Jacob, pisarki, który bardzo mnie inspirowała w latach 90., gdy dopiero zaczynałem tworzyć i publikować swe mroczne utwory. Miałem szczęście, że udało mi się zaprzyjaźnić z nią i jej mężem Jimem, kiedy ukazał się mój pierwszy zbiór opowiadań, Cage of Bones & Other Deadly Obsessions. Charlee była jedną z niewielu osób na sali, gdy w 2000 roku w Denver podczas World Horror Convention czytałem tekst z tego tomu, zatytułowany Krwawe róże. To bardzo mroczny, poetycki kawałek prozy o zdradzie i czerpaniu przyjemności z bólu. Gdy skończyłem czytać, Charlee podeszła do mnie i powiedziała, że to wspaniałe opowiadanie. Nigdy tego nie zapomnę... i jestem dumny, że utwór ten trafił do Igieł i grzechów. To nie przypadek, że obok znajduje się opowiadanie noszące tytuł Char-Lee. Ta apokaliptyczna opowieść o bandzie składającej ofiarę z pewnej dziewczyny Wyroczni zwanej właśnie Char-Lee to oda na cześć Charlee Jacob, której dzieła i przyjaźń znaczyły dla mnie przez te wszystkie lata tak wiele.

Książka ta także w Stanach Zjednoczonych przeszła długa drogę, zanim ukazała się w obecnej formie – prace nad nią zacząłem w 2005 roku, gdy skończyłem ostatnie poprawki Ofiary. Długo chciałem wydać ją w Necro Publications, wydawnictwie znanym u nas z najmroczniejszych horrorów Edwarda Lee, Charlee Jacob, Jeffreya Thomasa i innych. Gdy David Barnett, redaktor i wydawca, wykazał zainteresowanie opublikowaniem moich tekstów, wysłałem mu sporo opowiadań do przejrzenia. Odrzucił większość z nich i zacząłem się obawiać, że nie znajdę wystarczającej liczby utworów, które mogłyby mu przypaść do gustu! Wysłałem mu kilka kolejnych... i napisałem parę nowych. Przeszło rok zajęło mu wybranie tych kawałków, które mu się podobały i które uważał za moje najlepsze prace.

No i ten jego wybór był właściwy – po ukazaniu się książki przejrzałem ją i powiedziałem sobie: „Tak, to jest to. To są moje najlepsze utwory... Nie sądzę, bym miał coś jeszcze do powiedzenia, jeśli chodzi o opowiadania”. I wiecie co? W dużej mierze miałem rację, bo od 2007 roku prawie nie tworzyłem już opowiadań! Napisałem kilka do różnych antologii, a w tym roku Delirium Books opublikowało Creeptych z trzema moimi krótkimi tekstami, ale od ponad trzech lat koncentruję się na powieściach. W ubiegłym roku na Halloween wydałem The 13th, powieść inspirowaną kiczowatymi horrorami z lat siedemdziesiątych, a w lipcu tego roku ukazała się książka zatytułowana Siren, mroczny obraz współczesnej syreny uwodzącej żonatego mężczyznę. I właśnie skończyłem pisać swoją piątą powieść, planowaną na 2011 rok, pod tytułem The Pumpkin Man. Nad tymi właśnie tekstami pracowałem od czasu amerykańskiej premiery Igieł i grzechów. Mam nadzieję, że także one trafią kiedyś do polskich czytelników!

Przeglądając dziś Igły i grzechy ponownie, mogę powiedzieć z dumą, że jest to moja najlepsza książka. Mam nadzieję, że również polskim czytelnikom przypadną do gustu te moje najmroczniejsze opowieści!

John Everson

Naperville, Illinois, USA

 

John Everson, Igły i grzechy - fragment 

Moralitet? - recenzja

Książki Johna Eversona na ZwB

Dzień jest za krótki, by zrobić wszystko, co bym chciał - wywiad z Johnem Eversonem