Pisarskie wspomnienie - Piotr Pochuro o warsztatach pisarskich na MFK 2009

14.11.2011

Podczas tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu ponownie odbędą się Kryminalne Warsztaty Literackie. O pożytkach uczestnictwa w nich pisze Piotr Pochuro.

Miałem przyjemność uczestniczyć w warsztatach pisarskich w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu w 2009 roku. Pod okiem doświadczonych pisarzy, Andrzeja Ziemiańskiego i Jacka Inglota, wraz z całą rzeszą laureatów konkursu na opowiadanie kryminalne szlifowaliśmy swoje teksty. Przyznam, że udział w warsztatach był dla mnie bardzo ważny. Pomógł mi w zrozumieniu istoty pracy nad własnym tekstem, wskazał, jak szukać w nim błędów, jak je tropić i zwalczać. Procentuje to do dziś.

Powstaje pytanie, czy jakiekolwiek warsztaty i kursy są w stanie stworzyć pisarza? Czy można „od zera” nabyć umiejętności, które pozwolą młodemu skrybie w przyszłości stworzyć arcydzieła? Moim zdaniem, jeśli ktoś ma predyspozycje ku pisaniu, ku snuciu wyimaginowanych historii, to tak. Można się tego nauczyć. Polecam taką drogę wszystkim twórcom marzącym o wydaniu własnej książki. Festiwal kryminału odbywa się raz w roku. Nawet, jeśli ktoś nie wiąże swej pisarskiej przyszłości akurat z kryminałem, to dla wprawki warto się z nim zmierzyć. Tylko z pozoru jest to literatura łatwa i przyjemna. Taką ma być w odbiorze dla czytelnika, ale autor ma bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. Jeśli znudzimy czytelnika, rzuci książkę w kąt. Musi tu znaleźć fabułę, akcję i emocje. To prawdziwe wyzwanie dla piszącego, nie można sobie pozwolić na najmniejszy błąd. Kryminał i sensacja wymaga od autora dyscypliny. Warsztaty pisarskie są doskonałą okazją do przetestowania siebie. Jeśli trzymacie coś w szufladach, wyciągajcie i szykujcie się na przyszłoroczną edycję. Być może uda się wam przeżyć wspaniałą, pisarską przygodę w jednym z piękniejszych miast.

Moja zaczęła się w dość banalny sposób. Pewnego pięknego dnia siedziałem sobie przy komputerze. Nie miałem jakichś specjalnych zamiarów, po prostu zastanawiałem się, czy wcielić się w dowódcę kosmicznych komandosów i sprawić łomot wrogom, czy też w dobrotliwego króla z czasów średniowiecza i sprawić łomot wrogom. Wpatrywałem się w migające kolorowe światło monitora i wahałem się, w którą ikonkę kliknąć. Akurat w tym momencie przyszła wiadomość na pocztę elektroniczną. No to czytam. A to Robert Ostaszewski, ówczesny redaktor naczelny Portalu Kryminalnego, zaprasza do udziału w konkursie na opowiadanie - nagrodą jest tygodniowy pobyt na wrocławskim MFK. Robert jest uznanym krytykiem literackim i poczytnym pisarzem, nie można było takiemu zaproszeniu odmówić. Wtedy właśnie, specjalnie na potrzeby festiwalu powstało opowiadanie pod tytułem „Śmiertelna gra”. Właśnie wchodzi na rynek w antologii „Zaułki zbrodni”.

W ogóle dla mnie jako pisarza rok 2009 był rokiem przełomowym. To wtedy ukazała się drukiem moja debiutancka powieść Dziewięć milimetrów do nieba. Przedtem publikowałem opowiadania w internecie, głównie w Portalu Kryminalnym. O dziwo krytyka również zauważyła tę powieść i pojawiło się całkiem sporo pozytywnych recenzji. A ja, oprócz tego, że szlifowałem warsztat pisarski, to na tym samym festiwalu obok wielu znanych i uznanych polskich autorów brałem udział w panelu dyskusyjnym zatytułowanym „Literaci kontra zawodowcy”. Obok mnie siedział Mariusz Czubaj i Tomasz Konatkowski reprezentujący „literatów”, z drugiej strony zaś autentyczni policjanci, na co dzień zwalczający przestępczość na ulicach Wrocławia. Spotkanie prowadził Ireneusz Grin. Niestety, nie miałem okazji wypowiedzenia żadnego zdania oprócz „dobry wieczór państwu”, bo mnie prowadzący w ogóle do głosu nie dopuścił, podobnie jak i żadnego z pozostałych literatów. Ale, jak powiedziały moje koleżanki z warsztatów literackich, prezentowałem się bardzo „przystojnie”. A i to mogę powiedzieć, że przyszło mi milczeć w bardzo doborowym towarzystwie.

Festiwal był okazją do poznania wielu interesujących pisarzy, jak Jacek Skowroński czy Krzysztof Koziołek. Wiele osób, z którymi dzieliłem „szkolną ławę” na literackich warsztatach, ma już za sobą debiuty i pierwsze książki, jak chociażby Agnieszka Krawczyk czy Krzysztof Sowik. Mnie pisarstwo wciągnęło do reszty. Na początku przyszłego roku nakładem Bellony ukaże się kolejna książka, której jestem autorem: Cena za honor. To uniwersalna opowieść o walce dobra ze złem, policyjny detektyw zetrze się w śmiertelnej walce z mafią i rodzimym wymiarem sprawiedliwości. Poza tym pracuję nad ukończeniem kolejnej książki, w której policjanci muszą tropić seryjnego zabójcę.

Sądzę, iż sam fakt, że tyle osób związanych z warsztatami organizowanymi w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału funkcjonuje jako samodzielni pisarze, może być powodem do dumy dla organizatorów. Impreza z roku na rok się powiększa i na trwałe wpisała się w kalendarz znaczących imprez kulturalnych. Szczerze ją polecam początkującym autorom i miłośnikom gatunku.

Piotr Pochuro

 

Piotr Pochuro – od 1991 do 2005 r. funkcjonariusz policji. W latach 1991–1995 pełnił służbę mundurową w Oddziałach Prewencji Komendy Stołecznej Policji w Warszawy oraz w Batalionie Patrolowo-interwencyjnym Komendy Stołecznej Policji. W latach 1995–1999 służył w wydziale kryminalnym jednej z komend rejonowych policji w Warszawie. Do jego zadań należało zajmowanie się sprawami dotyczącymi zabójstw, wymuszeń „haraczy”, napadów. Od 2000–2005 r. służył w strukturach Komendy Głównej Policji, jako funkcjonariusz operacyjny Centralnego Biura Śledczego, w Wydziale do Walki ze Zorganizowaną Przestępczością Narkotykową. Debiutował w 2009 roku powieścią Dziewięć milimetrów do nieba, a w 2010 roku opublikował wraz z kilkoma innymi autorami zbiór opowiadań Ciężar decyzji. W 2012 ukazała się Cena za honor.

 

To są po prostu dobre kryminały - wywiad z Piotrem Pochurą

Cena za honor - kilka słów od autora

Piotr Pochuro, Przeznaczenie

Piotr Pochuro o książce Ciężar decyzji 

Recenzje książek Piotra Pochuro na ZwB

KUP W KSIĘGARNI ZwB