S. Savile, Srebro, przeł. D. Strukowska, Zakrzewo: Replika 2010, 500 s.
Żyjemy na bombie zegarowej. Nieświadomi chodzimy po świecie skazanym na zagładę, gdzie nie wiadomo, kiedy i gdzie jakaś grupa ekstremalnych fanatyków postanowi zrealizować swoją wizję krwawego rozrachunku z cywilizacją. Przed takim scenariuszem przestrzega nas autor nowego bestselleru, zatytułowanego zwięźle Srebro – od legendarnych srebrników Judasza. I jak nauczyły nas niestety ostatnie lata, scenariusz ten wydaje się być przerażająco realny.
Pewnego dnia w trzynastu europejskich stolicach, o tej samej godzinie, trzynastu ludzi dokonuje publicznego samospalenia. Ten upiorny spektakl ma być jednak dopiero zapowiedzią prawdziwej katastrofy. Wkrótce potem w Berlinie i Rzymie nieznani sprawcy przeprowadzają zamachy terrorystyczne na wielką skalę, wykorzystując przy tym iście diaboliczne metody zabijania. Do akcji wkracza specjalna grupa wywiadowców, działająca w ramach, lecz jednocześnie poza oficjalnymi strukturami Secret Service. Wraz z agentami wstępujemy do bezwzględnego świata spisków, sekt, biznesu, terroru i zbrodni, a wszystko to ma swoje korzenie w początkach chrześcijaństwa.
Kluczowa dla sprawy wydaje się postać najsłynniejszego zdrajcy w dziejach ludzkości, Judasza Iskarioty, oraz jego potomków, pragnących obwołać go jedynym prawdziwym mesjaszem. W wykopaliskach archeologicznych w Izraelu odnaleziony zostaje legendarny sztylet sekty Sykariuszy - założonej ponoć jeszcze przez samego Judasza - a także tajemniczy testament jego wnuka i następcy, również Sykariusza. Tym tropem podążamy poprzez Londyn, Berlin, Rzym, Watykan, aż do Jerozolimy. Kim tak naprawdę był Judasz? Czy złowroga sekta nadal istnieje? Czy niewielka grupka gotowych na wszystko bohaterów zdąży ocalić świat?
Steven Savile brawurowo kreśli przed nami pełne grozy wizje, niepozbawione jednak refleksji na temat podwalin naszej cywilizacji i kultury, na temat natury ludzkiej, niezmiennej od tysiącleci, a także religii i jej źródeł. „We wnętrzach świątyń sprawowali kontrolę nad ludem. Odbierz im ich świątynie, a odbierzesz władzę”. Dobrze wiedzieli o tym Rzymianie, burząc Świątynię Salomona, by skutecznie podporządkować sobie Judeę w czasach starożytnych.
I do tego chyba wszystko się sprowadza, tak niegdyś, jak i dziś. To właśnie próbują uczynić fanatyczni terroryści w powieści Savile`a: uderzyć we współczesną cywilizację europejską poprzez jej Świątynię. Uderzyć w Kościół katolicki, w Watykan, w samego papieża – którym w książce jest następca Benedykta XVI – a także w ogół wierzących, by zasiać strach, zwątpienie i dezorientację.
Konkluzja wydaje się tu następująca: nie ma tak naprawdę podziału na tych dobrych i tych złych, na mających i niemających racji, nie ma prawdy i kłamstwa. Wszystko jest walką o władzę. A historię, ewangelie i wszelkie święte teksty piszą zwycięzcy. Zwycięzcy dyktują warunki, niezależnie od tego, co prezentują.
Nie jest to zbyt budujący obraz. Nie jest to piękny wizerunek naszego świata oraz nas samych. Jednak na takim przyszło nam żyć. Takim go stworzyliśmy. Czy warto go ocalić? Czy jesteśmy do tego zdolni?...
Z drżeniem serca - polecam.
Anna Klejzerowicz
Steven Savile, Srebro - fragmenty
Chcę zostać autorem bestsellerów, o jakich świat nie słyszał - wywiad ze Stevenem Savile'em