Co się wydarzyło pod Holmenkollen

15.06.2010

J. Nesbo, Pierwszy śnieg, przeł. I. Zimnicka, Wrocław: Wydawnictwo Dolnośląskie 2010, 432 s.

Nad Oslo góruje okazała skocznia Holmenkollen, na której nasz Adam Małysz odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata. Na pierwszy rzut oka życie w cieniu skoczni toczy się beztrosko. Pierwsze listopadowe płatki śniegu spadające na dachy Oslo zwiastują dzieciom dobrą zabawę. Widok niemal sielankowy – tchnący spokojem i czystością. Jednak dla niektórych kobiet – matek dzieci i na pozór przykładnych żon – pierwszy śnieg niesie ze sobą widmo odkupienia poniesionych w przeszłości win. A niemym świadkiem ich tragicznego losu jest ulepiony przez nieznajomego bałwan, który po przeczytaniu tej książki nie będzie się Wam już tak niewinnie kojarzył.

Zniknięcie dwóch kobiet, odnalezienie jednych zwłok, niepokojąco wiele niewyjaśnionych zaginień oraz tajemniczy list pozwalają komisarzowi Harry’emu Hole podejrzewać, że w Oslo pojawił się seryjny morderca. Harry zaczyna dochodzenie, które biegnąc krętą drogą, natrafia na wiele rozwidleń, ślepych zaułków, stromych podjazdów, by w końcówce znów zjechać w dół na pełnej prędkości, niemal na złamanie karku. Do śledztwa, oprócz najbliższych współpracowników komisarza, został też zaproszony czytelnik. Dostaje wiele informacji, mniej lub bardziej ważnych, razem ze śledczymi snuje domniemania co do tożsamości mordercy i razem z nimi się myli. Autor jest bowiem jak jeden z bohaterów powieści: „[…] ma swój schemat […]. Swój sposób gry […]. Wskazywanie w jednym kierunku i bieg w przeciwnym” (s. 333).

Do szukania Bałwana, bo tak został ochrzczony seryjny morderca, powołana została specjalna grupa, na której czele stanął Harry Hole. Jako jedyny norweski policjant, który kiedykolwiek złapał seryjnego mordercę (vide pierwsza książka z serii – Człowiek-nietoperz 1997), jest naturalnym kandydatem do tej roli. Do stworzonego przez Nesbø głównego bohatera polski czytelnik zdążył się już przyzwyczaić. Pisarz wyposażył go w wiele cech upodabniających go do innych komisarzy, detektywów, śledczych: osobnik w średnim wieku, z problemami alkoholowymi, po przejściach, z których zostają jedynie wspomnienia po ekspartnerkach, mający problemy w relacjach zarówno z przełożonymi, jak i z podwładnymi – pomimo wielu sukcesem zakończonych spraw. Gdy zaczyna kolejne dochodzenie, znów staje się łowcą w pościgu za mordercą. Rzucanie się w wir śledztwa to niejako jego nałóg, który – jak można się domyślać – nie najlepiej służy relacjom z najbliższymi. Hole staje się więc niezbyt szczęśliwym samotnikiem, który chyba pogodził się ze swoim losem.

Jo Nesbø tka swoją historię z różnych wątków, na pozór nieistotnych szczegółów i opisów. W rezultacie wychodzi więc dosyć rozbudowana opowieść. Rozwlekła, ale nie rozwleczona. Pojawiające się choćby na chwilę postacie to ludzie z krwi i kości, którym Nesbø zagląda do domu, do pracy, do życia rodzinnego czy wreszcie do sypialni. Bo to właśnie z tych najbardziej intymnych relacji biorą swe źródło dalsze tragiczne losy bohaterów. Według badań socjologów od 15 do 20% skandynawskich dzieci ma innego ojca niż domniemany. Nesbø, podobnie jak inni twórcy skandynawskich kryminałów, które znalazły uznanie u czytelników na całym świecie, szeroko wplata wątki społeczne do swej powieści. Książka i bohaterowie nabierają przez to wiarygodnego realizmu.

Jeżeli trzeba by było do czegoś się przyczepić w tej powieści, to może jedynie do nazbyt teatralnego zakończenia, niczym z hollywoodzkiego filmu sensacyjnego. Jeśli ktoś zdążył się pogubić w tropach i motywach działań Bałwana, chwilę przed końcem autor wyjaśnia wszystko od początku, jak dziecku, nie pozostawiając jakichkolwiek niedopowiedzeń. Z kolei bardziej upierdliwy czytelnik doszuka się tylko w jednym akapicie krótkiej notki na okładce kilku niezgodności dotyczących treści książki.

Pierwszy śnieg (duże podziękowania dla tłumaczki, która nie przełożyła tytułu dosłownie, inaczej brzmiałby po prostu Bałwan, więc trochę niepoważnie) to bardzo dobrze napisany i wciągający kryminał, nie bez kozery wybrany najlepszą książką roku 2007 w Norwegii. Powieść jest kolejną historią w serii o komisarzu Harrym Hole. Nieznajomość wcześniejszych części nie przeszkadza jednak czytelnikowi w odbiorze treści, o czym zaświadcza niżej podpisany.

Artur Pacyniak

 

Książki J. Nesbo na ZwB

Naprawdę kocham Oslo - wywiad z Jo Nesbo