T. Konatkowski, Wilcza wyspa, Warszawa: W.A.B. 2008, s. 424 (mroczna seria)
Tomasz Konatkowski sprawił nam ogromną niespodziankę. Właśnie pojawiła się w księgarniach Wilcza wyspa – interesująca kontynuacja wydanego w 2007 roku Przystanku śmierć. W wywiadzie dla naszego serwisu autor zapowiadał, że jego bohater nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w kwestii związków damsko-męskich. I to prawda ;-) Trzeba dodać, że w ogóle nie powiedział ostatniego słowa i zaskakuje czytelnika – większą dojrzałością, stanowczością i wrażliwością jednocześnie.
Dochodzi do dwóch spektakularnych porwań, zakończonych śmiercią ofiar. Denaci to młody chłopak Gustav, syn szwedzkiego przedsiębiorcy Magnusa Rytterberga, oraz V. S. Srinivasan – bogaty biznesmen. Cóż, „Pieniądze rodzą popularność, bogatemu ponoć diabeł dzieci kołysze… Albo zabija” (s. 139). Porwania są dziwne, bo mimo wyraźnych typowych dla tego rodzaju przestępstw cech, w żadnych z nich nie pojawia się żądanie okupu. Nie pojawia się lub może policja nie jest o nich powiadomiona. Tropy wiodą w różnych kierunkach, tym bardziej że życie obu ofiar i ich rodzin nie było tuzinkowe. Pojawiają się więc wątki narkotykowe, brudne interesy, przez sprawy przewijają się też piękne kobiety, niekoniecznie o szlachetnych intencjach.
Do akcji wkracza komisarz Adam Nowak, pracownik Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. Jak pisałam, poznaliśmy już trochę tę postać. Niemniej jednak w wielu sytuacjach wciąż potrafi zaskakiwać. Nowak obecnie mieszka z Kasią i choć jest w niej bezgranicznie zakochany, nie umie nie zainteresować się inną kobietą. A pamiętajmy, że „komisarz policji z erekcją traci czujność zawodową” (s. 172). Dopiero tragiczne wypadki przywrócą mu rozsądek i uzmysłowią, co jest w jego życiu ważne. Interesująco jest też ukazana jego więź z chorym ojcem (od razu nasuwają się porównania z relacją szwedzkiego policjanta Wallandera i jego ojca). Jak sam bohater wyznaje, fatalizm to stała cecha jego osobowości. Doświadczenie dopiekło mu już na tyle, że nie chce naprawiać ludzkości. Upodobań za to nie zmienił: ma mnóstwo płyt, trochę książek i zawsze dobre piwo w lodówce. Jakby nie było, „Życie składa się z drobiazgów” (s. 55). Także życie przeciętnego komisarza policji.
Poprzednia część przygód komisarza Nowaka ukazywała istotną rolę codzienności i zwykłości. Ta przynosi refleksję nad osadzeniem człowieka w historii: w historii miasta, narodu, ale także własnej: „Nad każdym człowiekiem wisi jego własna historia, jego przeszłość, rodzina. Chcesz tego czy nie, rodzina Cię definiuje, a jeśli jej nie masz, to tym bardziej określa Cię jej brak. Zapełniaj miejsce w życiu, buduj relacje z innymi, walcz. Może nie czeka Cię kolejna porażka, może zbudujesz własny dom, który nie jest skazany na upadek” (s. 99). Nowak doskonale rozumie tę zasadę i nie ustaje w próbach zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Przez to staje się jeszcze cieplejszą i bardziej zrozumiałą postacią, a sprawiedliwości staje się zadość.
Bibliotekarka
Książki Tomasza Konatkowskiego na ZwB
Trzeba zmieszać trochę stereotypów, trochę własnych doświadczeń, parę cech osobowości... - wywiad z Tomaszem Konatkowskim
O dwudziestej drugiej wkładam czapeczkę pisarza - Konatkowski w Bookarni