W kalejdoskopie ludzkich doświadczeń

25.01.2012

A. Kava, Fałszywy krok, przeł. K. Puławski, Warszawa: Mira 2010, 313 s.

KUP W KSIĘGARNI ZwB

Napad na bank – tak po prostu. Na parking podjeżdża samochód, wybiega z niego dwóch mężczyzn i znika za drzwiami finansowej instytucji. Płynie czas... Słychać strzał, potem kolejne. Prosty komunikat – coś poszło nie tak, ktoś się pomylił. Fałszywy krok, który zmienia wszystko...

Alex Kava, bestsellerowa autorka thrillerów i kryminalnych sensacji. Fałszywy krok to jedna z niewielu jej książek, która nie opowiada o agentce Maggie o'Dell. Kava pokazuje, że nawet bez swojej sztandarowej postaci jest w stanie stworzyć przyzwoicie skrojony dreszczowiec. A żeby jakoś zrekompensować czytelnikowi brak agentki, amerykańska pisarka przygotowała całą armię postaci, które posłużyły do zbudowania interesującej intrygi.

A przez powieść przewija się rzeczywiście wielu bohaterów. Rodzeństwo przestępców, prokurator przeskakująca myślami z poważnych spraw sądowych w trudy przeprowadzki, cierpiący na niemoc twórczą pisarz, policjant, który – jak twierdzi – „żyje naprawdę”, cyniczny adwokat... Kava w charakterystyczny sposób, do którego już przyzwyczaiła czytelników, przerzuca wątki, podkręca napięcie w końcówkach krótkich rozdziałów i pokazuje, że przemoc – nawet i ta najbrutalniejsza – nie jest jej obca.

Thrillery często bazują na niedopowiedzeniu w kwestiach brutalności – ot, jest trup i akcja posuwa się do przodu. Jednak Kava nie unika niewygodnego tematu krwi. Przez Fałszywy krok przewala się istna lawina ofiar, niejednokrotnie okraszona szczegółowymi opisami obrażeń, a nawet wycieczkami wokół sekcyjnego stołu. Delikatniejszych czytelników, zaprzyjaźnionych z klasycznymi kryminałami, może to przyprawić o mdłości. Morderca wydaje się tym bardziej zły, im bardziej Kava piętnuje jego okrucieństwo. Czytelnik coraz bardziej stanowczo domaga się ukarania winnego, z taką samą determinacją broniąc tych niewinnych. Taka empatia pomiędzy miłośnikiem thrillerów a papierowymi bohaterami wymaga starannego pióra, a jeśli pojawiają się silne emocje na linii postacie – czytelnik (a u mnie się pojawiały!), można uznać, że Kava takowy sprzęt posiada.

W twórczości sensacyjnej Kavy warto zwrócić uwagę na rzadko wykorzystywany, a jednak nośny wątek pewnej konkretnej relacji damsko-męskiej. O ile wiele, a nawet całe mnóstwo sensacyjnych powieści garściami czerpie z wątku dramatycznych relacji dwojga obcych sobie osób (który zwykle przeradza się w uczucie), o tyle Kava po raz kolejny przedstawia silny związek… brata i siostry. Jarred i Melanie, przyrodnie rodzeństwo, łączy nie tylko tajemnica z przeszłości, ale i bardzo silna rodzinna więź. Melanie traktuje Jarreda (co szybko podłapuje też jej syn) jako mentora i przewodnika, kogoś, komu mogłaby zawierzyć swoje bezpieczeństwo. Spokój, który daje dziewczynie obecność brata, jest jedynie pozorny. Jarred wydaje się do głębi zły, podczas gdy Melanie wykazuje się od czasu do czasu poczuciem ludzkiej przyzwoitości. W końcu będzie musiała zdecydować, po czyjej naprawdę jest stronie, i trzymać się tej decyzji, niezależnie od tego, jak nieprzyjemne będą dla niej jej skutki.

„To zadziwiające, jak wielki jest wpływ rodziców na dzieci” (s. 240). Cytat z kulminacyjnego momentu powieści nie tyle doskonale ją podsumowuje, co stanowi w zasadzie punkt wyjścia do stworzenia całej tej historii. Kava podkreślała wielokrotnie – także w kilku słowach autorskich po książkowym epilogu – że jej powieści są fikcją, ale realistyczną. Dorośli bohaterowie powieści są tacy, jakimi ich ukształtowało dzieciństwo i poglądy rodziców. Grace została prokuratorem pod wpływem ojca, Andrew pisarzem w opozycji do ojcowskich pragnień. W końcu Melanie i Jarred zostało „tymi złymi” z powodu trudnego, pełnego niewiarygodnej wręcz przemocy dzieciństwa. Jednak czy bolesny okres lat młodzieńczych stanowi jakiekolwiek usprawiedliwienie dla czynów dorosłego człowieka? Czy usprawiedliwia drobne oszustwa, kradzieże, a z czasem i morderstwa?

Nie dziwi mnie, że Kava tak bardzo się czytelnikom podoba i że jej książki pojawiają się na listach bestsellerów. Gdzieś w tle za trupami, strzałami i pościgami są zwyczajni ludzie. Z wadami i zaletami, jak każdy z nas. Ludzie, którzy codziennie stają przed określonymi wyborami. Jakże łatwo jest sobie odpuścić i zrobić ten jeden, jedyny fałszywy krok. I wszystko potem jest inne.

Lubimy to, co dobrze znamy. Kava prezentuje klasyczny schemat dreszczowca, idealnie budując strukturę i napięcie typowego thrillera. Lecz jest w niej coś jeszcze. O jej książkach się myśli, do jej książek się wraca. W tym, co tworzy autorka, jest po prostu powiew świeżości. Coś co przykuwa uwagę i budzi zainteresowanie. Kava nie jest może najlepszym pisarzem, jakiego czytałam, ale jest pisarzem charakterystycznym. W dzisiejszych czasach literackich kalkomanii budzi to moje prawdziwe uznanie.

Marzena Kieres

 

Recenzje książek Kavy na ZwB