K. Reichs, Zabójcza podróż, przeł. A. Dobrzańska, Lublin: Wydawnictwo Red Horse 2008, s. 568.
Czytanie ostatniej powieści Kathy Reichs na pokładzie samolotu lecącego nad górami może wydać się specyficznym aktem masochizmu. I to bynajmniej nie dlatego, że powieść jest słaba. Po prostu scena otwierająca kolejny tom (w Polsce już szósty) z serii przygód Temperance Brennan to niezwykle realistyczny obraz miejsca katastrofy lotniczej. Kathy Reichs nigdy nie szczędziła nam wyjątkowo precyzyjnych opisów ludzkich szczątków. Tym razem jednak nagromadzenie szczegółów graniczy z brutalną sztuką. Czytając te fragmenty, można raz na zawsze zrazić się do podróży lotniczych. Można też z pewnością zafascynować się twórczością amerykańskiej autorki.
Tych, którzy znają już Kathy Reichs z poprzednich powieści, takich jak Déjà dead, Pogrzebane tajemnice czy Nagie kości, spieszę poinformować, że jej kolejne dzieło jest równie dobre, jeśli nie lepsze niż poprzednie książki. Od 1997 roku, kiedy rozpoczęła swoją przygodę z pisarstwem, umieszczając na listach bestsellerów swoją pierwszą powieść, autorka proponuje nam coraz lepszą zabawę.
Temperance Brennan – antropolog sądowy – jest także członkiem DMORT (specjalnej jednostki zajmującej się zmarłymi na miejscach katastrof). Kiedy więc w górach Karoliny Północnej rozbija się samolot z 88 osobami na pokładzie, Tempe zostaje wezwana na miejsce katastrofy, aby zidentyfikować ofiary. Jak to zazwyczaj bywa w takich sytuacjach jednostka DMORT ma także pomagać pozostałym agencjom rządowym, takim jak FBI czy NTSB, w zbadaniu przyczyny katastrofy. Teorii w przypadku tego śledztwa jest wiele, a wraz z jego rozwojem ich liczba raczej nie maleje. Na miejscu katastrofy Tempe spotyka także swojego dawnego współpracownika, z którym była także związana emocjonalnie, Andrew Ryana. Został on wezwany na miejsce katastrofy, ponieważ jedną z ofiar jest jego długoletni partner, który eskortował w samolocie bardzo groźnego przestępcę. Rodzi się teoria, że celem zamachu był właśnie ów kryminalista, a pozostali pasażerowie zapłacili po prostu najwyższą cenę za wspólny lot. Jednak na miejscu katastrofy Tempe odkrywa ludzką stopę, która w żaden sposób nie pasuje do identyfikowanych szczątków ofiar. I właśnie kiedy zaczyna badać sprawę tego tajemniczego znaleziska, zaczynają się prawdziwe kłopoty.Komuś bardzo zależy, aby nasza bohaterka nie dowiedziała się, do kogo należy ten fragment ciała. Kiedy Tempe zaczyna bardziej angażować się w tę sprawę, zostaje oskarżona o nieetyczne zachowanie na miejscu katastrofy i odsunięta od śledztwa w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. Sytuacja staje się naprawdę poważna, kiedy oskarżenia stają się na tyle znaczące, że zagrożona jest dotychczasowa reputacja i przyszła kariera Temperance. Bohaterka, wspierana przez kilku zaufanych znajomych, którzy wierzą w jej niewinność, musi walczyć o dobre imię. Oczywiście jej natura nie pozwala jej zapomnieć o osobistym śledztwie, które zamierza doprowadzić do końca, a które zdaje się związane z jej znaleziskami na miejscu katastrofy. O tym, co z jej zaangażowania wyniknie, dowiecie się Państwo z książki.
Jednym z najciekawszych aspektów prozy Kathy Reichs jest niewątpliwie jej umiejętność tworzenia niezwykle osobistych, wiarygodnych historii. Wszelkie szczegóły związane z pracą antropologa sądowego są oczywiście jak zwykle opisane z fascynującą dokładnością. To materia, w której Reichs czuje się najlepiej. To oczywiste, skoro autorka z racji wykonywanego zawodu zna się na tym jak nikt inny. Gdybym nie znał sylwetki Kathy Reichs również jako wybitnego naukowca, nie uwierzyłbym, że z kilku grudek ziemi można odczytać tajemnice morderstw sprzed siedemdziesięciu lat. Dodatkową jednak wartością w przypadku jej prozy jest psychologiczne uwiarygodnienie postaci poprzez osadzenie jej w żywych relacjach damsko-męskich i rodzinnych. Tempe miotana niepewnością o los córki czy też zastanawiająca się nad sensem swojego związku z Andrew Ryanem jest już czymś więcej niż tylko maszyną do badania ludzkich szczątków. Wszystkie wątki poboczne, które zdają się mieć na celu uwiarygodnienie bohaterki jako człowieka, są przeprowadzone z dużą dawką znajomości tematu i – co przywitałem z radością – humoru.
Jeśli więc do tej pory nie sięgnęliście po żadną z powieści Reichs, z pewnością możecie zacząć swoją przygodę z jej twórczością od wybrania się w Zabójczą podróż.