Zaczęło się od płytkiego grobu...

25.11.2008

Zaczęło się od płytkiego grobu...K. Reichs, Okruchy śmierci, Lublin: Wydawnictwo Red Horse 2008, s. 521. 

Przedostatni dzień wykopalisk podczas letnich praktyk archeologicznych. Doktor Temperance Brennan i jej studenci pracują na stanowisku archeologicznym w okolicy prehistorycznego miejsca pochowku na wyspie Dewees. Podczas prac wykopaliskowych na odludnej plaży odkrywają rozkładające się ciało w płytkim grobie...

Szkielet jest dość świeży, a kręgosłup ciągle połączony tkanką miękką. Szczątki są zawinięte w nadgniłą tkaninę. Wygląda to na niedawny pochówek i na sprawę, którą musi zająć się Tempe. Wstępne oględziny uzębienia i szkieletu wskazują na to, że zmarły to biały mężczyzna w średnim wieku. Kim jednak był? Czemu został zakopany w tym płytkim grobie? I na co wskazuje zaskakujący poziomy odłamek widoczny na szóstym kręgu szyjnym?

Podczas gdy Tempe próbuje zebrać materiał dowodowy, pracując nad tą kolejną sprawą, jej życie osobiste zdaje się pogrążać w chaosie. Pocisk - który był prawdopodobnie przeznaczony dla niej - rani jej byłego męża. Tempe reaguje na to zdarzenie niezwykle emocjonalnie, co jeszcze bardziej komplikuje jej relacje z detektywem Andrew Ryanem. Wkrótce odnalezione zostaje kolejne ciało. Tempe coraz bardziej wciąga się w szokujące i niebezpieczne śledztwo. Śledztwo, które odmieni wiele jej poglądów na temat ludzkości.

Trzeba przyznać, że kolejną powieść Kathy Reichs czyta się równie dobrze jak pozostałe. Ci, którzy lubią postać Temperance Brennan, z przyjemnością przeczytają nieco więcej o jej życiu osobistym. Bohaterka Reichs jest nadal tą samą osobą, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić, a nawet polubić. Twardo stąpająca po ziemi pani antropolog, która swoje problemy życiowe rozwiązuje z podobnym pragmatyzmem jak wyjątkowo skomplikowane sprawy kryminalne.

Podobnie jak wcześniejsze powieści także ta bazuje na wiedzy zdobywanej przez Kathy Reichs podczas pracy w charakterze antropologa sądowego. Sama autorka przyznaje, że tą powieścią odchodzi nieco od swojego zwyczajowego modus operandi. Tym razem nie inspirowała jej jedna czy dwie autentyczne sprawy, lecz wiele osobistych i związanych z pracą zdarzeń. Dzięki temu chyba tym razem dowiadujemy się znacznie więcej na temat życia osobistego Temperance Brennan. Wprowadzenie wielu wątków dotyczących jej byłego męża, relacji (nie do końca utrzymanej w ryzach współpracy zawodowej) z detektywem Andrew Ryanem oraz ciężko chorej przyjaciółki Emmy sprawia, że bohaterka zyskuje o wiele bardziej ludzką twarz.

Jak we wcześniejszych powieściach z serii w Okruchach śmierci znajdziemy mnóstwo szczegółowych opisów dotyczących pracy antropologa sądowego. Reichs nigdy nie szczędzi nam okropieństw zawartych w tych opisach. To co jednak wydaje się najważniejsze, to fakt, że w pełni ukształtowała się postać głównej bohaterki - to zabawna i naprawdę momentami irytująca postać. Te właśnie cechy sprawiają, że nie jest jednowymiarowym robotem mimo metodyczności, z jaką wykonuje swoje czynności dochodzeniowe. Impulsywność i bezpośredniość bohaterki bardzo często napędza akcję. Tempe nigdy nie powstrzymuje się przed wypowiadaniem swoich opinii i to sprawia, że wydaje się czasem pozbawiona inteligencji emocjonalnej. Dzięki właśnie tym cechom jej charakteru akcja przybiera niespotykany obrót, a bohaterka popada w nowe, coraz bardziej fascynujące tarapaty.

Piotr Bucki
Kathy Reichs w ZwB