Jak się kończą przygody pionka na cudzej szachownicy

19.01.2009

Jak się kończą przygody pionka na cudzej szachownicy

J. Rębacz, Spinalonga, Warszawa: SuperNowa 2007, s. 420.

Sprawa zaginięcia Marii Kołuchowskiej, żony znanego polityka Remigiusza Kołuchowskiego, stała się zaczątkiem wielu ponurych zdarzeń. Po długich poszukiwaniach oficjalnie odłożono ją ad acta. Jednak śledztwo niespodziewanie odżyło, gdy pewnego dnia w szpitalu psychiatrycznym jedna z cierpiących na amnezję pensjonariuszek po zobaczeniu zdjęcia posła w gazecie stwierdziła, że to ona właśnie jest zaginioną kobietą. Władze szpitala zawiadamiają policję, a ta prosi męża zaginionej, by zweryfikował oświadczenie Panny Nieznajomej, jak ją dotychczas zwali w szpitalu. Cóż, werdykt męża jest negatywny. Panna Nieznajoma według niego nie ma nic wspólnego z jego żoną. Czy aby na pewno?

Wątpliwości ma prowadzący śledztwo w tej sprawie komisarz Burski, powszechnie przez współpracowników i znajomych zwanym Burym. „Miał przetykane siwizną włosy i szare, zawsze zmęczone oczy. […] Od sprawy zaginięcia Marii Kołuchowskiej zaczęła się jego zła passa. Potem były kłopoty z żoną. Kłótnia z synem, zakończona wyjazdem młodego do Irlandii. O alkoholu szkoda nawet wspominać. Kilka głupich wpadek na sprawach, które dawniej rozwiązałby z zamkniętymi oczami, uzupełniało wizerunek, z którego sam Burski coraz lepiej sobie zdawał sprawę. Obraz faceta, który wziął już od życia wszystko. Więcej już nie dostanie” (s. 18). Sprawa Marii ma więc dla niego niejako znaczenie symboliczne. Czy uda mu się odwrócić czas? W tym samym czasie Burski rozpoczyna też śledztwa w dwóch innych sprawach: szantażu firmy „Wełpol” oraz śmierci detektywa Zibika. Co z nich wyniknie? Czy uda się dopaść niebezpiecznego szantażystę i odnaleźć mordercę detektywa?

Jacek Rębacz to postać niezwykle barwna. Lublinianin, rozkochany w Zakopanem. Prawnik, ale pracował w wielu różnych branżach, na wielu stanowiskach, w tym dyrektorskich. Ta ostatnia fucha zapewne pomogła mu stworzyć jedną z ciekawszych poza komisarzem Burskim postaci w powieści – Adama Knapa (charakterystyczne filmowe postacie to w ogóle mocna strona tej książki). Człowieka umiejącego się poruszać po meandrach kapitalistycznych rozgrywek, który traci wszystko jednego dnia, by zrozumieć, że nie kariera i kasa są w życiu najważniejsze (ponoć zarabianie na turystach jest lepsze, ale o to już trzeba zapytać autora ;-).

Spinalonga to dobra powieść sensacyjna. Czyta się ją lekko, intryga niesamowicie wciąga, a że książka obszerna, człowiek się cały czas wkurza, bo już chciałby się dowiedzieć, kto za tym wszystkim stoi i o co chodzi. I tak jest do końca! Książka na pewno byłaby znakomitym materiałem na dobry film sensacyjny – z wartką akcją,  bardzo dobrą postacią policjanta prowadzącego śledztwo i realiami wielkiego biznesu w tle. Tak więc panie i panowie reżyserzy – sięgajcie po tę książkę. Warto!

Bibliotekarka

Jacek Rębacz na ZwB