J. Lapidus, Szybki cash. Głód. Nienawiść. Pogoń, przeł. M. Kalinowski, Warszawa: W.A.B. 2008, s. 569 (mroczna seria) / wersja audio Wydawnictwo Biblioteka Akustyczna
Rok 2008 był dla miłośników literatury sensacyjnej w naszym kraju bardzo udany. Na brak ciekawych tytułów - polskich i tłumaczonych - narzekać nie mogliśmy. I nikogo już nie dziwi, że wśród najlepszych tekstów roku jest aż tyle powieści skandynawskich. Norwegowie i Szwedzi (dzielnie wspierani przez Finów) wyrastają na prawdziwą potęgę interesującego nas typu literatury. Walnie przyczyniają się do tego debiutanci, a wśród nich - Jens Lapidus, autor rewelacyjnego kryminału, wydanego w Polsce późną jesienią pod tytułem Szybki cash. Głód, nienawiść, pogoń.
Lapidus (rocznik 1974), z zawodu prawnik, debiutował tą powieścią w 2006 roku. Obraz Sztokholmu, jaki w niej przedstawia, niekoniecznie spodobałby się firmom turystycznym namawiającym nas na weekendowy wypad promem na drugą stronę Bałtyku. Metropolia na czternastu wyspach ukazana jest tu bowiem jako miejsce, którym włada, niemal bezkarnie, zorganizowana przestępczość. Ale to nie mafie i gangi są głównym przedmiotem zainteresowania autora. Jego bardziej interesują ludzie, którzy w pogoni za "łatwym szmalem" stają się częścią tego "podziemnego świata".
Jest ich trzech. Bezlitosny serbski gangster Mrado, chilijski imigrant Jorge, który właśnie zaliczył odsiadkę w więzieniu za handel narkotykami, i JW - prowincjusz zachłyśnięty światłami stolicy, podstępem wnikający w kręgi złotej sztokholmskiej młodzieży. Różni ich właściwie wszystko poza pragnieniem załapania się na "szybki cash". Nieważne w jaki sposób, wszystkie chwyty dozwolone: wymuszenia, szantaż, handel narkotykami. Ważne, by się nachapać, zarobić, mieć co wydawać. Każdy z wymienionej trójki ma też do załatwienia jakiś osobisty interes - Mrado chce zdobyć prawo do opieki nad ukochaną córką, Jorge pragnie zemścić się na szefie jugolskiej mafii, a JW poszukuje śladu zaginionej starszej siostry. A że świat jest mały, ich drogi muszą się przeciąć.
Powieść jest dość obszerna - 569 stron to nie przelewki! Ale czyta się ją błyskawicznie! Wiem, co mówię, pierwsze sto stron połknąłem tak szybko, że nawet się nie zorientowałem kiedy. I wtedy rozpoczął się jeden z najważniejszych i najbardziej znamiennych w skutki eksperymentów w moim życiu nałogowego pochłaniacza literatury: zamiast czytać, zacząłem słuchać! Tak, bowiem książka Lapidusa dostępna jest też w wersji audio (pierwszy na naszym rynku audiobook, który ukazał się równocześnie z książką drukowaną).
Z dawnych lat pamiętam, jak lubiłem słuchać powieści w odcinkach w radiowej Trójce. Świetne teksty, znakomici lektorzy. Niestety, w najciekawszym momencie następował koniec odcinka, a na następny nie zawsze się załapywałem. Teraz ten problem zniknął - to ja sam wybieram, kiedy będzie następny odcinek: w czasie podróży pociągiem, w drodze do pracy, podczas śniadania, w trakcie joggingu (OK, trochę przesadziłem, wcale nie biegam)… no, kiedy chcę! A że do wysłuchania miałem prawie 23 godziny tekstu (!), wydawało się, że jednak trochę to potrwa. Ale gdzie tam! Znów nawet się nie zorientowałem, jak doszedłem do ostatnich zdań książki.
Ogromna w tym zasługa Jacka Kałuckiego, który czyta tekst Lapidusa. Jego interpretacja jest REWELACYJNA. Jędrny, bogaty, naszpikowany zwrotami z różnych odmian żywej mowy, którą posługują się mieszkańcy Sztokholmu, język powieści mógłby być przyczyną klęski niejednego lektora. Producenci audiobooka z pierwszą częścią Czarnej Trylogii Sztokholmskiej wyszli z tego starcia zwycięsko. Jakość dźwięku jest znakomita, a sposób czytania tekstu naprawdę nie pozostawia nic do życzenia. Kałucki, gdy trzeba, jest dramatyczny, gdy trzeba - urzędowy (tak, tak, powieść roi się nie tylko od fragmentów artykułów prasowych, ale też od różnorakich dokumentów sądowych - i wcale nie zmniejsza to zbytnio jej tempa), niekiedy lekko sentymentalny, innym razem szorstki, a nawet brutalny (wcale nie rzadko, bo brutalnych, mocnych scen w Szybkim cashu nie brakuje). Bogactwo "brzmień" i "stylów" aktora jest doprawdy imponujące.
Szybki cash to, jako się rzekło, pierwsza część Czarnej Trylogii Sztokholmskiej - cześć druga, Aldrig fucka upp (już tytuł wskazuje, że będzie to tekst równie drapieżny), wydana została w Szwecji w roku ubiegłym - oby jak najszybciej zawitała i na nasz rynek księgarski!
Bibliotekarz
Szwecja to już nie jest kraj Pippi Pończoszanki - wywiad z Jensem Lapidusem