L. Lehtolainen, Spirala śmierci, przeł. Sebastian Musielak, Gdańsk: Wydawnictwo słowo/obraz terytoria 2007, s.368 (Terytoria Skandynawii).
Każde miejsce jest dobre, żeby osadzić w nim sprawnie skonstruowaną intrygę kryminalną. Każde środowisko nadaje się do tego, żeby mógł zadziałać w nim morderca. Trzymając w rękach Spiralę śmierci Leeny Lehtolainen, z łatwością można się domyślić, że tym razem zbrodnia powiązana będzie z taflą lodowiska. I to nie tylko z powodu tytułu - spirala śmierci to jeden z elementów obowiązkowych w konkurencji par sportowych łyżwiarstwa figurowego - ale i ze względu na okładkę: damskie łyżwy figurowe, porzucone na lodzie obsypanym/pokropionym jak krwią płatkami róż. Jako że od najmłodszych lat jestem sympatyczką tego pięknego sportu, a od nieco starszych również i powieści kryminalnych, to obok takiego połączenia nie mogłam przejść obojętnie.
Młoda i niezwykle utalentowana szesnastolatka, wschodząca gwiazda fińskich par sportowych Noora Nieminen, po opuszczeniu hali treningowej zostaje z wyjątkową brutalnością zamordowana. Zwłoki dziewczyny odkrywa w bagażniku swojego samochodu powracająca z zakupów kobieta. Pojawia się pytanie: kto i dlaczego tak brutalnie obszedł się z młodą łyżwiarką? Podejrzanych jest wielu, dziewczyna miała swoje kaprysy i nigdy nie należała do szczególnie lubianych. Prowadzenie dochodzenia zostaje powierzone nadkomisarz Marii Kallio z miejskiej komendy policji w Espoo. Stoi przed nią nie lada wyzwanie, kobieta jest bowiem już w siódmym miesiącu ciąży. Mimo wszystko z uporem przesłuchuje świadków i kolejnych podejrzanych. Aż dojdzie do przerażającego odkrycia...
Leena Lehtolainen należy do najbardziej znanych i chętnie czytanych fińskich autorek. Ma na swoim pisarskim koncie między innymi serię książek o Marii Kallio, policjantce z dyplomem magistra prawa. Jedna z tych powieści, wydana w 1996 roku Kobieta ze śniegu, przyniosła jej nagrodę Fińskiego Stowarzyszenia Miłośników Powieści Kryminalnych. Lehtolainen otrzymała też Wielką Nagrodę Uznania Fińskiego Klubu Książki.
W Spirali śmierci autorka po szybkim początku opisującym znalezienie zwłok Noory pozwala akcji zwolnić. Maria sama lub przy wsparciu któregoś z partnerów (przede wszystkim rzuca się tu w oczy sympatyczny i dość nieszczęśliwie zakochany Pekka Koivu) kilkakrotnie przesłuchuje wszystkich, którzy mogliby wnieść do śledztwa coś nowego. Jako czytelnika razi mnie czasem brak dobrego przemyślenia pytań i konsekwencji ich zadawania, czy w doprowadzaniu rozmowy do końca, kiedy coś przeszkadza w wydobyciu z przesłuchiwanego pełnej odpowiedzi. Powoduje to, że niektóre osoby maglowane są przez policjantkę kilkakrotnie. I, choć nie mam doświadczenia policyjnego, czasem dziwi mnie kolejność rozmów czy analizowania materiału dowodowego.
Mimo tych drobnych uchybień muszę przyznać, że książka naprawdę wciąga i czyta się ją zaskakująco szybko. Dodatkowego smaczku nadaje powieści rywalizacja Marii z innym policjantem, Perttim Strömem, o stanowisko szefa wydziału. Tutaj niejednokrotnie autorka pozwala sobie na wulgarne słownictwo ze strony tego drugiego. Ström jest naprawdę ciekawie zarysowaną postacią, mimo że tylko drugoplanową, a wprowadzenie go do powieści uważam za zabieg wyjątkowo udany.
W książce pojawiają się także wątki poboczne - inne zbrodnie, którymi przyszło zajmować się policjantom, lub echa niezakończonych jeszcze śledztw. Niektórych czytelników może razić takie odbieganie od głównego wątku, natomiast moim zdaniem czyni to całą książkę bardziej realistyczną. Od kiedy bowiem mordercy czekają z atakiem na sytuację, gdy cały wydział policji pozamyka wszystkie sprawy, i dopiero wtedy przystępują do dzieła?
Spirala śmierci, jak na łyżwiarstwo przystało, to naprawdę dobrze zaprezentowany program dowolny. I mimo że tak jak i Noorze Nieminen trochę jeszcze brakuje jej do walki o najwyższe miejsce na podium, można zaryzykować stwierdzenie, że z każdą następną powieścią Letolainen powinno być jeszcze lepiej. Ja w każdym razie zamierzam to sprawdzić przy najbliższej okazji. Moim zdaniem warto.
Marzena Gawlak