Wydawnictwo muchaniesiada.com poleca powieść, w której spotykają się pierwszorzędny czarny kryminał (w duchu Chandlera i Hammetta), namiętny romans (absolutnie nie w duchu Harlequina) i znakomity portret madryckiego półświatka, a wszystko to obficie podlane humorem i ciętą ironią. Mowa o Mnie nie kupisz Martína Casariega. Patronat medialny nad książką objął serwis Zbrodnia w Bibliotece.
Martín Casariegoprzeł. Tomasz Pindel
premiera: 7 października 2009 r.
W podrzędnej madryckiej knajpie Max, „Kulawy”, sączy tanią whisky i wspomina dawne czasy. Sześć lat temu miał pieniądze, przyjaciół i miłość. Potem „przyjaciel” przetrącił mu nogę – i życie: pozbawił honoru, pracy i kobiety. I oto nagle w świat Maksa z powrotem wkracza Ona – piękna i nieprzenikniona Elsa – ciągnąc ze sobą z pozoru dawno pogrzebane emocje: miłość, nienawiść i zemstę.
I oto Max wraca do gry, której pretekstem są zaginione trzy kilogramy kokainy, graczami barwna galeria postaci (w tym femme fatale Elsa, słodka i niewinna Rosa oraz prostacki gangster García), a stawką – wszystko.
W Mnie nie kupisz spotykają się pierwszorzędny czarny kryminał (w duchu Chandlera i Hammetta), namiętny romans (absolutnie nie w duchu Harlequina) i znakomity portret madryckiego półświatka, a wszystko to obficie podlane humorem i ciętą ironią.
Martin Casariego, Mnie nie kupisz - fragment
Chodzi o to, żeby ich zabić i wiać, nie? - recenzja
Martín Casariego (1962) urodził się w Madrycie, ukończył historię sztuki, ale potem skupił się na pisaniu. Wydał kilka powieści dla dorosłych (np. Krótka wiosna, długa zima oraz Córka pułkownika) oraz szereg książek dla dzieci i młodzieży. Jest także autorem kilku scenariuszy filmowych. Mnie nie kupisz, przełożone dotąd na niemiecki, rosyjski i duński, to pierwsza powieść autora po polsku.
Martín Casariego o swojej książce:
Już od jakiegoś czasu miałem ochotę napisać powieść noir (…). To jedna z tych książek, których pisanie dostarczyło mi najwięcej przyjemności. Jest też ze wszystkich najbardziej kinowa (czasami krytycy mówią o niektórych powieściach, że są bardziej filmowe niż literackie, co świadczy o ich wielkiej swobodzie i jeszcze większej ignorancji). Chciałbym być taki jak Max, choć może nieco mniej rozpity i oczywiście z nieco większym szczęściem, a Elsa i García to dwie postaci, które uwielbiam; nic więc dziwnego, że czasami ogarnia mnie chęć, żeby do nich wrócić, do czasów, kiedy się poznali, zakochali, zaprzyjaźnili i rozstali. Mnie nie kupisz to powieść, która oczywiście wiele zawdzięcza całej wielkiej tradycji, mającej własne zasady. Ale mam nadzieję, że jest w niej jednak doza oryginalności.