Szwecja to już nie jest kraj Pippi Pończoszanki - wywiad z Jensem Lapidusem

21.11.2009

Jedną z największych gwiazd rozpoczynającego się za tydzień Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2009 będzie szwedzki pisarz Jens Lapidus, autor powieści Szybki cash i Zimna stal (która przed kilkoma dniami ukazała się na polskim rynku). Udało nam się porozmawiać z autorem tuż przed jego przyjazdem do naszego kraju.

ZwB  Jak się mieszka pisarzowi w Sztokholmie?

Jens Lapidus Sztokholm to piękne miasto. Nie wiem, czy to dobre miejsce dla pisarza – chyba za dużo tu interesujących wydarzeń kulturalnych. Ale myślę, że z perspektywy osoby piszącej lepsze byłoby mieszkanie w lesie, z dala od cywilizacji.

ZwB Z zawodu jesteś adwokatem. Wykorzystujesz swoje doświadczenia prawnika zajmującego się sprawami karnymi podczas pisania?

Jens Lapidus Zawsze ciekawiły mnie kwestie związane z prawem i jego łamaniem. Interesuje mnie też, jak ludzie wykorzystują język jako broń. Odpowiada mi bycie obrońcą. Nigdy nie kryłem, że daje mi to wiele okazji do zdobywania informacji i pomysłów pisarskich. Spotykam wiele osób, o których piszę – przestępców z sztokholmskiego półświatka. Czytając policyjne raporty, dowiaduję się o handlu narkotykami, ludźmi i bronią w moim mieście.

ZwB Kiedy postanowiłeś zacząć pisać? I czemu właśnie kryminały?

Jens Lapidus Nigdy nawet nie śniłem, że zostanę pisarzem. Ta myśl po prostu naszła mnie, kiedy pracowałem w sądzie okręgowym. Zrozumiałem, że mam wyjątkowy dostęp do świata, z którym większość obywateli nigdy nawet się nie zetknie. Pracowałem właśnie nad fascynującą sprawą, w której oskarżeni byli wyjątkowo brutalni i agresywni – i uświadomiłem sobie, że Szwecja to już nie jest kraj Pippi Pończoszanki. Gdy tego dnia wróciłem po pracy do domu, zacząłem pisać. Pisanie kryminałów przyszło w sposób naturalny. Po pierwsze dlatego, że od dawna byłem miłośnikiem amerykańskich kryminałów, a po drugie, bo nie mogłem oprzeć się chęci opisania świata, z którym zetknąłem się podczas pracy w sądzie.

ZwB No to już wiemy, skąd czerpiesz pomysły na książki – z pracy jako adwokat. Ale co dalej?

Jens Lapidus Rzeczywiście, wiele materiałów do książek zbieram – niejako mimowolnie – podczas pracy w sądzie. Ale i tak pozostaje sporo rzeczy do sprawdzenia. Moim celem jest, by opowiadane przeze mnie historie brzmiały autentycznie. Zazwyczaj nie wiem dokładnie, dokąd i w jaki sposób doprowadzi mnie tworzona właśnie fabuła, ale mam pewien ogólny jej zarys. Wymyślanie fabuły nie przychodzi mi w sposób naturalny, ciężko pracuję, by połączyć zgrabnie poszczególne jej fragmenty.

ZwB Jak sądzisz, co sprawia, że Twoje książki są tak popularne?

Jens Lapidus Moje powieści zabierają czytelnika w świat rynsztokowy, pełen brutalnych gangów i „odpadków” społecznych. I sprawiają wrażenie autentyczności. W Szwecji wywołały nadzwyczajny oddźwięk – moje książki są na drugim miejscu pod względem poczytności po twórczości Stiega Larssona. Sądzę, że to dlatego, iż czytelników ciekawi świat, do którego normalnie nie mają wglądu.

Popularność tych powieści wynika zapewne też z mojej umiejętności podkreślania różnych detali świata przestępczego – mam dobre ucho i niezgorsze oko. Staram się opisywać kryminalistów tak prawdziwie, jak to tylko możliwe. A to oznacza również, że ukazuję ich jako osoby o złych, ale też dobrych cechach.

ZwB Dlaczego postanowiłeś stworzyć trylogię o mrocznej stronie życia w Sztokholmie?

Jens Lapidus Nie planowałem początkowo napisania trylogii i, mówiąc szczerze, mógłbym stworzyć więcej niż trzy książki w tym cyklu. Ale trzy to ładna, okrągła liczba, a sztokholmski półświatek i tak będę mógł eksplorować w kolejnych powieściach.

ZwB Powiedz nam, czym jest Gängkrig 145? Niektóre media twierdziły, że to trzecia część Czarnej Trylogii…

Jens Lapidus Gängkrig 145 (Wojna gangów 1945) to powieść graficzna, którą opublikowałem kilka miesięcy temu wraz ze szwedzkim rysownikiem [Peterem Bergtingiem]. To także tekst o sztokholmskim półświatku, ale nie część Czarnej Trylogii.

ZwB Jak sądzisz, skąd bierze się obecna moda na szwedzkie kryminały?

Jens Lapidus W latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych szwedzkie kryminały były dość popularne w krajach nordyckich i w Niemczech. To stworzyło pewną kryminalną tradycję, wielu pisarzy próbowało z powodzeniem swych sił w tym typie pisarstwa. Ale tamte książki nie mają wiele wspólnego z dzisiejszym boomem. Moje powieści na przykład różnią się od większości szwedzkich kryminałów, są od nich bardziej realistyczne.

ZwB Wymień, proszę, swych ulubionych autorów kryminałów. Którzy z nich mają jakiś wpływ na Twoją twórczość?

Jens Lapidus Na moje pisarstwo większy wpływ mają twórcy angielskojęzyczni niż szwedzcy. James Ellroy, Dennis Lehane i Ed Bunker są wspaniałym źródłem inspiracji. Gdybym musiał wymienić jakiegoś Szweda… lubię Arne Dahla i Stiega Larssona.

ZwB No właśnie, często porównuje się Twoje powieści do pisarstwa Jamesa Ellroya i Dennisa Lehane. Podobają Ci się takie porównania?

Jens Lapidus To prawdziwi mistrzowie, więc porównanie do nich jest wielce pochlebne. Ellroy posiadł wspaniałą umiejętność mieszania prawdy i fikcji. Jego rytm i język biją na głowę wszystko, co do tej pory czytałem. Lehane ma wspaniałe dialogi, dowcipne i bardzo inteligentne.

ZwB A polscy autorzy? Znasz jakichś?

Jens Lapidus Znam Marka Krajewskiego, był tłumaczony na szwedzki. Spotkałem się z dobrymi ocenami jego Widm w mieście Breslau.

ZwB Powiedz jeszcze, nad czym obecnie pracujesz.

Jens Lapidus Piszę właśnie trzecia część Trylogii. Próbuję w niej powiązać historie z poprzednich książek. To pasjonująca robota.

ZwB A lubisz spotykać się z czytelnikami swych książek?

Jens Lapidus Myślę, że każdy autor powinien spotkać się z czytelnikami kilka razy w roku. Takie spotkania dzięki odpowiedniej atmosferze dają dobrego “kopa” do pisania.

ZwB Zatem co chciałbyś powiedzieć polskim czytelnikom przed przyjazdem do Polski na Festiwal Kryminału?

Jens Lapidus Niecierpliwie oczekuję spotkania z moimi czytelnikami, a także tymi, którzy jeszcze nie znają moich powieści – może uda się ich przekonać, by je przeczytali?

Wywiad przeprowadził Bibliotekarz


Dziękujemy za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu Panu Torowi Jonassonowi z Salomonsson Agency

foto: © Sara Mac Key, © Jorgen Ringstrand

 

Rozmowa Jensa Lapidusa i Mariusza Czubaja