Po długich staraniach udało nam się przeprowadzić krótką rozmowę z Karin Fossum, jedną z najpopularniejszych współczesnych autorek kryminałów.
ZwB Od wielu lat dzierży Pani niekwestionowany tytuł „norweskiej królowej zbrodni”. Jak żyje się z takim tytułem? Czy ma on wpływ na Pani pisanie?
Karin Fossum Żadnego. Zupełnie nie dbam o tytuły.
ZwB Jaki ma Pani styl pracy?
K.F. Po prostu wstaję rano i siadam do pracy przed komputerem. Pracuję codziennie, siedem dni w tygodniu.
ZwB Lubię historie opisywane w Pani książkach, bo przypominają mi, że wiele rzeczy w życiu wymyka się spod kontroli i na wiele wydarzeń nie mamy wpływu. Czy utożsamia się Pani z taką postawą?
K.F. Jak najbardziej. W krytycznej sytuacji każdy może się dopuścić zbrodni, to się po prostu przytrafia. Trudno jest być zawsze dobrym człowiekiem.
ZwB Pani kryminały nie są w gruncie rzeczy historiami o zbrodni i karze, zwłaszcza nie o karze. Dlaczego?
K.F. Nie wiem, po prostu takie historie wychodzą spod mojego pióra, ale nie planuję tego.
ZwB W Pani powieściach nie występują prawdziwe czarne charaktery. Typowy zły człowiek nie ma tam wstępu, bo do zbrodni dochodzi przez przypadek. Czasem ktoś robi coś złego dla zabawy, ale nie są to złe czyny popełniane z premedytacją – sprawca nawet nie domyśla się, jakie będą skutki jego postępowania. A jak jest w życiu?
K.F. W życiu mamy do czynienia z wszelkiego rodzaju przestępstwami, ale ja nie zajmuję się seryjnymi zabójcami. Osobiście znam tylko zwykłych ludzi. Dobry człowiek, poczciwiec, który nagle dopuszcza się zła, jest o wiele bardziej interesujący. Oczywiście, jest też przerażający.
ZwB Nie ulega wątpliwości, że interesuje Panią psychologia, zwłaszcza powody, dla których niektórzy ludzie stają się przestępcami. Na pewno ma Pani w związku z tym wiele przemyśleń, jakie jest Pani przesłanie?
K.F. Moje przesłanie brzmi: nie osądzaj bliźniego. Wszyscy popełniamy błędy i mamy ku temu dobre powody. W więzieniach pełno jest dobrych ludzi.
ZwB Wielu bohaterów Pani książek to jednostki nieprzystosowane społecznie, np. Errki Jorma, schizofreniczny bohater Kto się boi dzikiej bestii, ale również, na zupełnie innym poziomie, Andreas – piękny i inteligentny chłopak z Za podszeptem diabła. Obu spotyka podobny los: muszą zginąć. Czy to znaczy, że społeczeństwo nie radzi sobie z odmiennością?
K.F. Najlepszy sposób, by społeczeństwo poradziło sobie z „odmieńcami”, outsiderami, to starać się ich dobrze poznać.
ZwB W paru Pani powieściach ofiary tragicznych wydarzeń to bliscy sprawców, np. w Za podszeptem diabła Andreas najpierw napada, a potem sam ginie z rąk przyjaciółki swojej matki, w Svarte Sekunde (Czarnych sekundach) Tomme zabija w wypadku samochodowym swoją małą kuzynkę. To wielka tragedia, jak można żyć po czymś takim? Czy zbrodniarz i bliscy ofiary mogą żyć w swoim otoczeniu?
K.F. Mogą. Przynajmniej niektórzy… Nie wszyscy.
ZwB Inspektor Sejer, bohater spajający serię Pani książek w jeden cykl, to ucieleśnienie detektywa i policjanta marzeń: jest odważny, doświadczony, bystry i niesztampowy, a jednocześnie ciepły i wyrozumiały. Jest też przykładem dla podwładnych I rozwiązuje wszystkie zagadki kryminalne. Lubi go Pani?
K.F. Oczywiście że go lubię! Jak wszyscy dobrzy policjanci, on też lubi swoją pracę i ludzi.
ZwB Czy ma Pani teraz kolejną książkę na warsztacie?
K.F. Zawsze pracuję nad kolejną książką… Tym razem bohaterem jest zły człowiek. Książka będzie miała tytuł: Widzę w ciemności.
ZwB Dziękuję za rozmowę.
Wywiad przeprowadziła Agnieszka Mazuś
Foto: Arild Sønstrød
Karin Fossum, zwana norweską królową kryminału, jest często porównywana do Henninga Mankella. Jej znak rozpoznawczy to mistrzowskie portrety psychologiczne postaci i tajemniczy skandynawski klimat. Sławę przyniosła autorce seria powieści o śledztwach prowadzonych przez Konrada Sejera – samotnego wdowca ze specyficznym poczuciem humoru i pewnym dość uciążliwym defektem, jakim jest nieustający problem z nawiązywaniem relacji międzyludzkich. W Polsce ukazały się Kto się boi dzikiej bestii i Nie oglądaj się.
Królowa norweskiego kryminału - Zygmunt Miłoszewski o książkach Fossum