ZwB Jak to się stało, że zostałaś pisarką?
Theresa Monsour Przez 25 lat pracowałam jako reporter w „St. Paul Pioneer Press”, dzienniku wydawanym w St. Paul, stolicy stanu Minnesota. Relacjonowałam sprawy kryminalne, sądowe i związane ze szkolnictwem. Pewien mój znajomy dziennikarz zaczął pisać książkę i namawiał mnie do tego samego. Wzięłam urlop, by wykorzystać go na pisanie książki, i wtedy postanowiłam się temu całkowicie poświęcić. Zwolniłam się z pracy w gazecie i teraz, od około pięciu lat, cały swój czas mam na tworzenie książek.
ZwB Jak zatem teraz wygląda Twój dzień pracy?
T.M. Najlepsze kawałki piszę rano i wczesnym popołudniem. Wstaję między siódmą a ósmą, trochę biegam po dworze lub na bieżni, piję kubek kawy albo herbaty i dopiero wtedy siadam do komputera, aby napisać wyznaczoną liczbę słów. Staram się zapisać od 700 do 1000 słów dziennie.
ZwB Czytałam gdzieś, że w wolnych chwilach wędkujesz?
T.M. Uwielbiam wędkować, także pod lodem. Nie wiem, czy wy tam w Polsce też łowicie pod lodem. Pewnie nie. W Minnesocie, która leży na północy Stanów Zjednoczonych i graniczy z Kanadą, przez całą zimę mamy zamarznięte jeziora. Wiercimy w lodzie otwory i łowimy przez nie ryby. Lubię też chodzić z mężem na polowania, ale ostatnio „strzelam” raczej z aparatu niż ze strzelby. Mąż poluje na jelenie i dzikie ptactwo, na przykład bażanty.
ZwB W Polsce niektórzy wędkarze łowią zimą ryby pod lodem, też mamy trochę mrozu ;-) Wróćmy do literatury. Książki jakich amerykańskich pisarzy lubisz czytać?
T.M. Współczesna amerykańska proza kryminalna jest bardzo różnorodna. W niektórych powieściach większy nacisk kładzie się na interesujące postacie, w innych na procedury policyjne i techniki śledcze. Są też psychologiczne thrillery, w których zbrodniarz znany jest od początku, a czytelnik śledzi, jak detektyw próbuje go znaleźć. W innych tekstach morderca ujawniony zostaje dopiero na końcu. Uwielbiam wszystkie te rodzaje kryminałów.
Moimi ulubionymi autorami są John Sandford i Michael Connelly. John jest moim przyjacielem, tym, który namówił mnie do pisania. Michael Connelly to również dawny dziennikarz, a jego książki realistycznie ukazują pracę policji prowadzącej dochodzenia w sprawach kryminalnych.
ZwB Skąd czerpiesz pomysły na swoje powieści?
T.M. Jako dziennikarka zebrałam ogromną ilość pomysłów, a i teraz w gazetach co i rusz znajduję coś interesującego. Zawsze powtarzam, że cokolwiek napiszę, nie będzie dziwniejsze i bardziej przerażające niż rzeczy, o których pisuje się w gazetach czy mówi w telewizyjnych wiadomościach.
ZwB A jak przygotowujesz się do pisania książki?
T.M. Próbuję wymyślić ogólny zarys fabuły, ale bez szczegółowego planu. Gdybym zbyt szybko wiedziała, co będzie się działo w powieści później, także czytelnicy by to wiedzieli.
ZwB Głównym bohaterem Twoich książek jest kobieta, Paris Murphy. Jak byś ją scharakteryzowała?
T.M. Myślę, że łatwiej jest pisać o tym, co się zna, więc skoro jestem kobietą, wiem, jak działa żeński umysł. Paris Murphy ma w sobie sporo ze mnie, choć przyznaję, że jestem od niej niższa. Poza tym jestem czystej krwi Libanką, a ona ma nieco krwi irlandzkiej. Jest odważna i uparta i pochodzi z dużej i krzykliwej rodziny. Ja z kolei jestem uparta i mam małą, za to jeszcze głośniejszą rodzinę.
ZwB Znamy już trzy Twoje powieści – Czyste cięcie, Zimna krew i Mroczny dom. Którą najbardziej lubisz?
T.M. Wszystkie trzy są moimi dziećmi. Nie potrafię żadnej wyróżnić.
ZwB Co najbardziej pomogło Ci osiągnąć sukces jako autorka kryminałów?
T.M. Myślę, że ogromnie pomocne jest moje doświadczenie wyniesione z pracy dziennikarskiej. Nauczyło mnie to, że trzeba siedzieć na tyłku i pisać, no i dało masę obrazów z sal sądowych i miejsc zbrodni, które mogę teraz opisywać.
ZwB Nad czym aktualnie pracujesz?
T.M. Tworzę inny cykl, złożony również z trzech książek. Wydawany pod nazwiskiem Terri Persons. Persons to moje nazwisko po mężu. Monsour było nazwiskiem panieńskim, którym podpisywałam się w „Pioneer Press”. Ten drugi cykl opowiada o agentce FBI posiadającej pewne nieprzeciętne psychiczne umiejętności. W jego skład wchodzą: Blind Spot, Blind Rage i Blind Sight. Oczywiście, chciałabym nadal pisać kryminały.
ZwB A inne plany?
T.M. Hm... Sama nie wiem. Sporo z mężem podróżujemy. Przed rokiem byliśmy w Chinach, na Tajwanie, we Włoszech. W naszych podróżniczych planach nie uwzględniliśmy jeszcze Polski, ale kto wie...
ZwB Przyjedzcie koniecznie! Znamy kilka niezłych miejsc dla wędkarzy.
Wywiad przeprowadziła J. Świetlikowska
Theresa Monsour - przez lata pracowała jako dziennikarka "St. Paul Pioneer Press". Wiedzę zdobytą jako reporter zajmujący się przestępstwami i pracą policji oraz sądów wykorzystuje z powodzeniem, pisząc znakomite powieści kryminalne. Mieszka w Minnesocie z mężem i dwoma synami, a gdy nie pracuje, lubi powędkować, pobiegać na nartach albo upichcić coś dobrego w kuchni. Wydawnictwo Aurum opublikowało jesienią 2009 r. trzy książki Monsour: Czyste cięcie, Zimna krew i Mroczny dom.