Miałam już dość czytania o niesamowitych kobietach bez wad - wywiad z Denise Miną

27.08.2010

ZwB Jaki wpływ na Pani twórczość ma fakt, że pochodzi Pani z Glasgow i tam Pani mieszka?

Denise Mina Wyjechałam stąd, będąc dzieckiem, a dorastałam w Paryżu, Londynie i Bergen, ale wróciłam tu, gdy miałam dwadzieścia lat, i zakochałam się w tym mieście. Myślę, że to dobra rzecz patrzeć na miasto oczami przybysza z zewnątrz. To małe miasto, można je całe przejść w ciągu dnia, z długą historią aktywności socjalistycznej i komunistycznej, więc różniło się zupełnie od thatcherowskiego Londynu, w którym spędziłam część młodości. Ludzi tu byli biedni i mocno lewicowi (socjalizm i nędza zawsze idą w parze), komentowali świat, opowiadając sobie historie i śmiejąc się z nich. Myślę, że wszystkie te cechy sprawiają, iż Glasgow jest idealnym miejscem akcji dla powieści i opowiadań – znaleźć tu można wiele ciekawych charakterów, a bieda i przemoc tego miasta idealnie pasują do prozy kryminalnej.

ZwB Jak doszło do tego, że została Pani pisarką?

Denise Mina Miałam dziewiętnaście lat i czytałam Zolę lub Dickensa, nie pamiętam dokładnie którego z nich, ale byłam tą lekturą bardzo poruszona i nagle pomyślałam, jakie to niesamowite, że coś napisanego przed stu laty może mnie dziś tak wzruszać. Tej nocy zaczęłam sobie wyobrażać, jak by to było świetnie, gdybym została pisarką. Ale się myliłam. Jest jeszcze lepiej.

ZwB Ma Pani już w dorobku kilka komiksów, parę sztuk teatralnych, słuchowiska radiowe, trylogię Garnethill, trzy powieści z cyklu o Paddy Meehan, a w ubiegłym roku zaczęła Pani nowy cykl, którego głównym bohaterem jest kolejny policyjny detektyw z Glasgow, Alex Morrow. Co skłoniło Panią do pisania kryminałów?

Denise Mina Robiłam doktorat na temat związków chorób psychicznych i przestępstw popełnianych przez kobiety, gdy nagle zdałam sobie sprawę, że mojej pracy nikt nigdy nie przeczyta, podczas gdy ja sama czytałam w tym czasie mnóstwo kryminałów. Pomyślałam, że byłoby wspaniale wyrazić to, co chciałam zamieścić w pracy doktorskiej, w jakiejś popularnej formie, takiej jak kryminał, po który sięga bardzo wielu ludzi.

ZwB Zaliczana jest Pani przez krytykę do nurtu zwanego tartan noir. Co znaczy dla Pani to określenie?

Denise Mina Jestem bardzo z tego zadowolona, bo stawia mnie to w naprawdę doborowym towarzystwie. Każdy pisarz zaliczany do nurtu tartan noir jest inny, ale tworzymy pewną szkołę. Dla mnie oznacza to  jedynie, że jesteśmy wszyscy Szkotami i piszemy kryminały, ale pewnie jest wiele innych rzeczy, które nas łączą.

ZwB Co Pani czuje, gdy zaczyna pracę nad nową powieścią?

Denise Mina Szczerze mówiąc, czuję panikę. I podniecenie, kiedy wpadam na jakiś pomysł albo widzę jakąś scenę, którą chciałbym zapisać.

ZwB A skąd czerpie Pani właśnie te nowe pomysły?

Denise Mina Wszyscy o to pytają, a ja zawsze odpowiadam to samo: czytam gazety i słucham innych ludzi, a gdy trafię na coś ciekawego, zadaję wścibskie pytania. Pomysł na kolejną powieść przyszedł mi do głowy, gdy jechałam taksówką. Wybieraliśmy się na wakacje i przez nieuwagę trafiliśmy na niewłaściwe lotnisko. Wskoczyliśmy do jednej ze stojących tam taksówek, by pojechać na właściwe miejsce odlotu. Usiadłam z przodu, obok kierowcy, a on w drodze opowiedział mi o gangsterach przejmujących kontrolę nad postojami. To było fascynujące.

ZwB A czy długo zbiera Pani materiały przed przystąpieniem do pisania? Jak się Pani do tego zabiera?

Denise Mina Jadę na niewłaściwe lotnisko i sprawdzam, co mnie tam spotka. A poważnie mówiąc, przed rozpoczęciem pisania nie robię żadnych badań, bo to zwykła strata czasu. Zaczynam opowiadać historię i dopiero wtedy sprawdzam to, co jest mi potrzebne.

ZwB Bardzo mnie ciekawi, gdzie Pani “spotkała” tak wyjątkową dziewczynę, jaką jest Paddy Meehan.

Denise Mina Paddy jest jednym z tych zwyczajnych ludzi, których spotykamy codziennie – ludzi, którzy może nie zostaną nigdy superbohaterami, ale dokonują wspaniałych rzeczy dzięki swej determinacji. Miałam już dość czytania o niesamowitych kobietach bez wad, którym wszystko się udaje – cóż w tym heroicznego?

ZwB A jak Pani sądzi, co przesądziło o Pani sukcesie?

Denise Mina Słuchanie ludzi. To nie jest naturalny talent, ale coś, czego uczyłam się przez lata. Ludzie mają tyle ciekawych rzeczy do opowiedzenia, a tak niewiele osób tego słucha.

ZwB Zdradzi nam Pani, nad czym teraz pracuje?

Denise Mina Skończyłam właśnie książkę pod tytułem End of the Wasp Season, o kryzysie na rynku kredytowym, i zaczęłam pisać kolejną powieść o Aleksie Morrowie, w której wykorzystam opowieść taksówkarza.

ZwB Trzymamy kciuki za szybkie polskie wydanie cyklu o Morrowie! Liczymy też, że i inne Pani książki doczekają się tłumaczenia na język polski. Dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadził Bibliotekarz

 

Denise Mina (ur. 1966) – skończyła prawo na uniwersytecie w rodzinnym Glasgow. Zajmowała się kryminalistyką, jednak dla pisarstwa porzuciła pracę na uczelni. Wschodząca gwiazda nurtu tartan noir. Zadebiutowała w 1998 roku powieścią Garnethill, za którą otrzymała nagrodę Stowarzyszenia Pisarzy Kryminałów „John Creasy Dagger”. Wkrótce ukazały się kolejne części trylogii: Exile (2000) i Resolution (2001), powieść spoza cyklu, Sanctotum (2002), oraz pierwsze tomy z cyklu o Paddy Meehan: Pole krwi, Martwa godzina oraz Ostatnie tchnienie. Martwa godzina była nominowana do prestiżowej Edgar Award. Prawa do cyklu zakupiły wydawnictwa m.in. z Francji, Holandii, Norwegii, Szwecji i Hiszpanii. Denise Mina pisze także opowiadania, sztuki teatralne i scenariusze komiksowe.

Książki Denise Miny na ZwB