Morze ma różne oblicza

27.11.2008
Morze ma różne oblicza

Już jutro, 28 listopada pojawi się druga na polskim rynku powieść Pauline Rowson, zatytułowana Ogień i woda (Wydawnictwo Red Horse). Z tej okazji prezentujemy wywiad udzielony przez Autorkę specjalnie naszemu serwisowi. 

PS Wersja angielska wywiadu ukazała się właśnie na oficjalnej stronie Pauline Rowson. Warto zajrzeć też na blog Autorki.

Zbrodnia w Bibliotece Pauline, jesteś zawodowym pisarzem, lecz na początku swojej kariery pisałaś wyłącznie książki będące poradnikami z zakresu motywacji i biznesu. Dziś jesteś uznaną pisarką powieści kryminalnych. Muszę przyznać, że to zdumiewająca i raczej niecodzienna droga rozwoju literackiej kariery. Jak to się stało, że zaczęłaś pisać powieści kryminalne?

Pauline Rowson Od najmłodszych lat chciałam zostać powieściopisarką. W wieku jedenastu lat napisałam nawet swoją pierwszą powieść przygodową. Kiedy jednak rozpoczęłam pracę i karierę w marketingu, odsunęłam pisanie na drugi plan. Powróciłam do niego dopiero dwadzieścia lat później. W międzyczasie prowadziłam własną firmę zajmującą się marketingiem i trenerstwem, a także zaczęłam pisać poradniki z zakresu motywacji i biznesu, gdyż dostrzegłam lukę na rynku czytelniczym. Brakowało bowiem prostych i praktycznych książek o tym, „jak to się robi”. Jednak literacka fikcja od zawsze była moją wielką miłością. Przez wiele lat nie ustawałam w wypracowywaniu własnego warsztatu i stylu, otrzymując w międzyczasie wiele odmów wydania moich książek, do momentu aż wygrałam nagrody w konkursie literackim za pierwszy szkic powieści z inspektorem Hortonem w roli głównej. Właśnie wtedy ostatecznie utwierdziłam się w przekonaniu, że pisanie jest tym, co powinnam w życiu robić. W 2003 roku sprzedałam swoją firmę, aby całkowicie poświecić się pisaniu powieści, i już trzy lata później, w 2006 roku, pierwsza z nich została wydana. Od tego czasu kryminały i thrillery mojego autorstwa zyskują na popularności. Dotychczas napisałam sześć powieści, z czego pięć już zostało wydanych, zaś premiera szóstej będzie mieć miejsce pod koniec 2009 roku.

ZwB Stworzyłaś zupełnie nowy typ powieści detektywistycznej – marynistyczną powieść kryminalną (marine mystery). Skąd pomysł na nią? Czy kryminał jako gatunek był zbyt wąski dla Twoich pomysłów?

P.R. Pomysł nazywania moich powieści marynistycznymi powieściami kryminalnymi wziął się stąd, iż morze stanowi tło dla rozgrywających się weń opowieści. Są bardzo klimatyczne i chciałam, aby takie ich określenie wyróżniało je spośród innych powieści kryminalnych dostępnych na tonącym od propozycji rynku wydawniczym. To miano nie tylko określa otoczenie, w jakim poruszają się bohaterowie powieści, ale także pozwala czytelnikom zorientować się, z jakim typem książki będą mieli do czynienia.

ZwB Co Twoim zdaniem sprawia, że Twoje powieści są tak unikalne? W jaki sposób  odróżniają się one od książek innych twórców kryminałów?

P.R. Bez wątpienia wyróżnia je ich tempo. Akcja moich powieści pełna jest różnorakich zdarzeń, co pozwala czytelnikowi zaangażować się w historię od samego jej początku. Dotyczy ona historii jednego człowieka, czy to detektywa, inspektora Hortona, czy też bohaterów thrillerów, jak na przykład Aleksa Albury’ego z Uwikłanego. Czytelnik przeżywa razem z bohaterem jego zwycięstwa oraz doświadcza razem z nim jego tragedii, angażuje się w fabułę i, mam nadzieję, zatapia się w niej całkowicie. Ponieważ wywodzę się ze środowiska zwykłej klasy robotniczej, a nie z warstwy inteligenckiej, żyłam i pracowałam wśród postaci, o których piszę w swoich powieściach. Sądzę, że te doświadczenia dodają wiarygodności moim książkom.

ZwB Co zazwyczaj stanowi inspirację dla Twoich opowieści?

P.R. Lokalizacje są dla mnie niezwykle ważne, a że mieszkam w pobliżu morza, obserwuję wiele różnorodnych obszarów stwarzających własną, różnorodną paletę nastrojów. Czasami pomysł powstaje w wyniku zasłyszanej rozmowy czy opowieści ludzi zwierzających mi się z własnych doświadczeń. Od zawsze interesowali mnie czy wręcz fascynowali ludzie, a otwarcie umysłu na innych częstokroć daje mi wiele pomysłów na powieściowe wątki.

ZwB Jesteś dość często określana marynistką. Umiejscawiasz akcję swoich powieści w Portsmouth bądź, ogólnie rzecz biorąc, na południowym wybrzeżu Anglii. Czy to Twoja Shangri-La, twój mały raj?

P.R. Kocham morze, tak więc każde miejsce nieopodal niego będzie moim rajem. Portsmouth i okolice Solent są wyjątkowo zróżnicowanym obszarem. Dzielnica bogaczy i osiedla biedoty współegzystują obok siebie. Co więcej jest tu ogromna, zróżnicowana etnicznie społeczność, duchowe miasto, w którym nowoczesne inwestycje ścierają się z historią sięgającą kilkuset lat wstecz. Jest tu i morze, i wiejski krajobraz. Kocham ten pobudzający kreatywność kontrast, zwłaszcza kiedy patrzę na niego jako pisarka.

ZwB Dlaczego morze jest tak ważne w Twoich książkach?

P.R. Ponieważ ma różne oblicza i wiele nastrojów. Najbardziej kocham w nim jego zmienność. Morze odzwierciedla moje powieści. Może być ono spokojne i piękne, ale może być również wściekłe i niezwykle niebezpieczne. Możesz patrzeć na morze w piękny dzień i być zachwyconym myślą o spokojnym rejsie, aż nagle, kiedy zatopisz się w błogiej beztrosce, wiatr się wzmoże, zupełnie zmieniając wszystko wokół. Jak w życiu. Kiedy myślisz, że wszystko jest w porządku, znienacka pojawiają się w twoim życiu czarne chmury osnuwające smutkiem cały świat. Właśnie coś takiego przydarza się moim bohaterom. Są przekonani, że ich życie biegnie utartym torem, lecz wtem coś wywraca je do góry nogami. Inspektor Horton chce zaakceptować krępujące go ograniczenia, ale nie może. Wydaje się, że wszystko zwraca się przeciwko niemu.

ZwB Najbardziej popularne z Twoich książek to te z serii marynistycznych powieści kryminalnych, których głównym bohaterem jest, jak kiedyś powiedziałaś, niedoskonały, ale grubiańsko uwodzicielski inspektor Andy Horton. Horton jest niezwykle złożoną postacią, zbudowaną z wielu różnych odcieni szarości. Lubisz go?

P.R. Uwielbiam. A im więcej o nim piszę, tym bardziej go lubię, podobnie, co muszę z radością przyznać, jak moi czytelnicy. Horton zawsze chce zrobić to, co powinien, ale chyba nigdy nie jest zdolny zachować się właściwie. Dorastał w trudnych warunkach – porzucony przez matkę w wieku dziesięciu lat, wychowywał się w domu dziecka. Desperacko poszukuje poczucia przynależności, swoistego zakotwiczenia, ale wszędzie zdaje się raczej nie pasować.

ZwB Większość twoich postaci ma bardzo złożone charaktery. Ich przeszłość kryje mroczne sekrety, ich motywacje nie są zupełnie jasne, a ich osobowości mają wiele różnych wymiarów. To naprawdę trudna sztuka opisać postaci tak, aby wydawały się prawdziwe. Czy Twoi bohaterowie przypominają ludzi z Twojego życia? Czy opierasz sylwetki swoich postaci na osobowościach Twoich bliskich – rodziny, przyjaciół?

P.R. Moje postaci wywodzą się z wielu różnych osób, które spotkałam na przestrzeni lat, a także z mojego wnętrza. Emocje większości ludzi są złożone. Żyjemy w zagonionym, pełnym problemów świecie. Fascynują mnie ludzkie osobowości i motywacje – przez dłuższy czas studiowałam nawet związane z tym zagadnienia. Społeczeństwo zmienia się i wywiera presję na ludzi, zmuszając ich do działania i reagowania na wiele różnych sposobów. I to jest to, co mnie intryguje.

ZwB A co z ich wspomnieniami? Czy wspomnienia Twoich bohaterów są w pewnym stopniu Twoimi wspomnieniami? Ich myśli Twoimi myślami?

P.R. Mogę identyfikować się z niektórymi emocjami moich bohaterów, ale mogę także spojrzeć na postać, którą tworzę, od zewnątrz i zastanowić się co on/ona zrobiłby/zrobiłaby w danej sytuacji. Co myśleliby, jak zachowywaliby się? Moje wieloletnie doświadczenie w marketingu ułatwia mi to zadanie, ponieważ w tej branży zrozumienie motywacji i poglądów klienta jest kluczem do sukcesu. Dawne nawyki znajdują zastosowanie przy tworzeniu bohaterów moich powieści.

ZwB Czy przygotowując się do napisania książki, zbierasz informacje dotyczące popełnianych morderstw? A może interesuje Cię profilowanie kryminalne?

P.R. Czasami zachowuję wycinki z gazet dotyczące interesujących przypadków, lecz większość moich pomysłów nie jest wynikiem prowadzonych badań, a wytworem wyobraźni. Pomysły, wątki, rozwój postaci są odzwierciedleniem tego, co widzę, słyszę i czuję. Interesuje mnie to, co sprawia, że ludzie są tak wielowymiarowi.

ZwB Twoje powieści mają niezwykle szybkie tempo, obfitują w liczne zdarzenia i zaskakujące zwroty akcji. Czy Twój styl życia jest podobnie gorączkowy i nieprzewidywalny?

P.R. Moje życie zawsze było raczej zwariowane. Należę do tego typu osób, które lubią pracować nad wieloma różnymi projektami w tym samym czasie. Zawsze pasjonowała mnie moja praca – kocham pisać i kocham ciężko pracować. Odpowiada mi praca według ściśle określonego harmonogramu, ale też lubię czasem zrobić sobie wolne i, na przykład, wyjść na spacer, gdzie zawsze mogą wpaść mi do głowy nowe pomysły na wątki czy sposoby rozwikłania problematycznego momentu w powieści, nad którą właśnie pracuję.

ZwB Gdybyś jeszcze raz mogła wybrać ścieżkę swojej zawodowej kariery, czy zdecydowałabyś się ponownie zostać pisarką? Czy pisanie przynosi Ci sastysfakcję?

P.R. Tak, tak, tak! Kocham książki i uwielbiam słowa za możliwości, jakie dają. Pisanie sprawia mi ogromną przyjemność i przynosi wiele satysfakcji, ale to, co sprawia mi największą radość, to moment, kiedy czytelnicy mówią mi, jak wiele przyjemności sprawiła im lektura moich książek.

ZwB Jacy pisarze stanowią dla Ciebie inspirację? A których z nich czytasz wyłącznie dla własnej „niezawodowej” przyjemności?

P.R. W dzieciństwie moją największą inspiracją była Enid Blyton. Gdyby nie ona, pewnie nigdy nie odkryłabym przyjemności, jaką może sprawić czytanie. To właśnie jej styl usiłowałam skopiować, kiedy w wieku jedenastu lat napisałam swoją pierwszą powieść. Lubię czytać powieści klasyków kryminału – Johna Creasy’ego, Leslie Charterisa czy wspaniałej Agathy Christie, która sprawia, że czytanie zdaje się nie wymagać żadnego wysiłku, ale która ma niezwykłą zdolność przykuwania czytelników do fotela i zmuszania do niecierpliwego przewracania kolejnych kartek. Chciałabym, aby czytelnicy właśnie tak postępowali z moimi książkami. Zaczynając pisać, chciałam tworzyć wciągające, sprawiające przyjemność kryminały i thrillery, które jednak nie szokowałyby ludzi. Poprzez sylwetki moich bohaterów, chciałam zmusić czytelników do myślenia i zasiać w nich ziarno świadomości problemów, jakie trapią współczesny świat.

ZwB Czy na koniec możesz zdradzić, jakie masz plany na przyszłość? Kiedy możemy zajrzeć do księgarni w poszukiwaniu Twojej nowej powieści? :)

P.R. Jak dotąd napisałam jeszcze dwie powieści z inspektorem Hortonem w roli głównej, które ukazały się w Anglii – Deadly Waters i The Suffocating Sea. Niedawno skończyłam pisać czwartą powieść z serii o Hortonie, która zostanie opublikowana w końcu 2009 roku. Rozpoczęłam już pracę nad piątą książką. Później planuję napisać kolejny thriller. Co więcej, napisałam niedawno sztukę kryminalną, która zostanie wystawiona w Anglii już w listopadzie. Mam nadzieję, że uda mi się napisać więcej sztuk i scenariuszy, a także kontynuować pracę nad kolejnymi powieściami. Mam też nadzieję, że niebawem w Polsce ukażą się następne moje powieści.

ZwB I my mamy taką nadzieję :) Serdecznie dziękuję za wywiad!

Wywiad przeprowadziła A. Kutrzuba