#
#

tytuł: Przedsmak zła

tytuł oryginału: Before Evil

autorka: Alex Kava

ISBN: 978-83-276-3497-9

liczba stron: 336

wydawnictwo: HarperCollins Publisher

PRZEDSMAK ZŁA

,,O’Dell mogłaby być zagubioną bliźniaczką Reachera.” Tak o bohaterce serii thrillerów Alex Kavy mówi Lee Child. I coś w tym jest.

Agentka specjalna Maggie O’Dell po raz pierwszy pojawiła się w 2000 roku w thrillerze ,,Dotyk zła”, będącym debiutem literackim Alex Kavy. Wtedy jeszcze autorka nie spodziewała się, że książka zapoczątkuje serię.

,,Dotyk zła” okazał się jednak bestsellerem i odtąd kolejne tytuły pojawiały się co roku lub co dwa lata.

Kim jest Maggie O’Dell?

Jest profilerką i agentką FBI. Wprawdzie w czasach, kiedy Kava wydawała pierwsze thrillery z Maggie O’Dell w roli głównej, słowo profiler rzadko jeszcze pojawiało się w polskiej literaturze kryminalnej i sensacyjnej. W opisach wydawców i w tłumaczeniach O’Dell nazywana była raczej ,,specjalistką od portretów psychologicznych”. Jak zwał, tak zwał - tym O’Dell się właśnie zajmuje. Grzebaniem w psychice zabójców.

Od 2000 roku powstało jedenaście książek o Maggie O’Dell (oraz cztery z serii z Ryderem Creedem , będącej spin-offem serii z O’Dell). Właśnie ukazała się dwunasta, ,,Przedsmak zła”. Jest to prequel ,,Dotyku zła” rozpoczynającego cykl o profilerce.

Hrabstwo Warren, Wirginia. Miejsce zbrodni przypomina obraz Jacksona Pollocka. Wszystkie powierzchnie stojącej na odludziu przyczepy campingowej są zbryzgane krwią. Pośrodku tego obrazu rozkładające się zwłoki mężczyzny. W drugim pomieszczeniu ciało kobiety. I jeszcze pudełko na jedzenie na wynos, które kryje makabryczną zawartość. Tak właśnie wyglądają pierwsze oględziny agentki specjalnej Maggie O’Dell przedstawione w ,,Przedsmaku zła”.

W tym samym czasie w różnych hrabstwach giną kobiety. Znikają nagle, a potem ktoś podrzuca ich ciała tak, żeby zostały odnalezione. W jeszcze innych miejscach, w pozostawionych niby przypadkiem pojemnikach na jedzenie na wynos, ludzie znajdują zakrwawione organy ludzkie. Szybko staje się jasne, że obie sprawy, zabójstwo w przyczepie i zabójstwa kobiet, są w jakiś sposób powiązane. Seryjny morderca kolekcjonuje kolejne ofiary i ich organy, a jako partnerkę do swojej chorej gry wybiera agentkę O’Dell.

Postać seryjnego zabójcy pojawia się w amerykańskiej literaturze i filmie często. Obecność Kolekcjonera, seryjnego mordercy w ,,Przedsmaku zła” nie jest więc czymś oryginalnym; znamy tych typów chociażby z ,,Milczenia owiec”, ,,Psychopaty” czy z ,,Siedem”. U samej Alex Kavy seryjni zabójcy pojawiają się w kilku historiach. Mimo to ponownie mamy do czynienia z wciągającą intrygą pełną zwrotów akcji. Alex Kava jest zresztą mistrzynią w budowaniu napięcia. Rozdziały są krótkie, zakończone zawieszeniem akcji. Trzecioosobowa narracja ukazuje kolejne wydarzenia aż czterech różnych perspektyw: głównej bohaterki, członków ekipy dochodzeniowej, przyszłych ofiar oraz zabójcy. Do tego świetne tempo akcji, zgrabnie podrzucane czytelnikowi wskazówki i mylne tropy. Natomiast najmocniejszym elementem zarówno ,,Przedsmaku zła”, jak i poprzednich thrillerów autorki, jest - muszę się zgodzić z Lee Childem – główna bohaterka.

Znamy Maggie O’Dell z poprzednich cześci. Agentka specjalna FBI, profilerka, inteligentna, świetnie wyszkolona. W dodatku, jak zauważa jej szef, zastępca dyrektora Cunningham, O’Dell ma coś, co nie jest dane wszystkim. Ma talent. I potrafi go wykorzystywać. Ale jest to tylko jedno oblicze bohaterki - twarda, opanowana profesjonalistka. Za tą fasadą można ujrzeć kobietę zżeraną przez lęki, obsesje, koszmary z przeszłości. O’Dell funkcjonuje sprawnie tylko w pracy, za to nie radzi sobie kompletnie w życiu prywatnym. To, co próbuje zbudować – dom, małżeństwo – jest zbyt kruche, żeby mogło przetrwać. Te wszystkie kontrasty w postaci Maggie O’Dell sprawiają, że bohaterka jest bardziej ludzka, a więc wiarygodna, prawdziwa.

W ,,Przedsmaku zła” Kava rzuca O’Dell dodatkową kłodę pod nogi. Główna bohaterka musi zmierzyć się nie tylko ze swoim przeciwnikiem. Jest jeszcze walka płci, zarówno na polu zawodowym, jak i prywatnym. W pracy trzeba ukrywać swoją kobiecość, chować się w maskującym zgrabną figurę kostiumie-uniformie, zasłużyć na zaproszenie do ,,męskiego stolika” na stołówce. A po powrocie do domu kolejne rundy walki. Tym razem o to, czyja praca ważniejsza. Gdyby bliźnięta Lee Childa były jednojajowe, obojgu byłoby łatwiej. Ale są dwujajowe, w dodatku jedno z nich urodziło się jako dziewczynka.

Z prequelami problem jest taki, że są prequelami. Czyli, że niby dostajemy całkiem nową opowieść, ale okazuje się, że wcale nie jest tak całkiem nowa, bo ,,to już przecież było”. Albo dopiero będzie – bo prequele możemy też obwiniać o zaburzanie czasoprzestrzeni. W najnowszym thrillerze Kavy również nie dało się uniknąć tego efektu ubocznego i mamy te same wspomnienia bohaterki o zmarłym tragicznie ojcu, co we wcześniejszych częściach serii, te same potyczki z toksyczną matką, te same kłótnie z mężem. Nawet tego samego seryjnego zabójcę, który pojawił się w thrillerze ,,W ułamku sekundy””, czyli w drugiej części serii (drugiej, jeśli nie liczyć prequela; prequele mają też to do siebie, że wprowadzają zamęt w obliczeniach). To wszystko nie psuje jednak radości z lektury dobrze napisanego thrillera.

,,Przedsmak zła” ucieszy wielbicieli agentki O’Dell. Zwłaszcza tych, którzy tęsknili za Maggie z wcześniejszych części serii, tych, w których ścigała seryjnych zabójców. Bo autorka w pewnym momencie zaczęła odchodzić od pisania powieści na granicy kryminału i thrillera. Mniej więcej od połowy serii Kava zmienia modus operandi i więcej jest zabójczych wirusów, gróźb wybuchu epidemii, ataków terrorystycznych, spisków oraz szczepów bakterii zagrażających bezpieczeństwu narodowemu, niż starych, dobrych seryjnych zabójców. Albo chociażby nieseryjnych.

Osobiście bardzo się cieszę, że dawna (choć odmłodzona) Maggie O’Dell wraca w ,,Przedsmaku zła”, który właśnie ukazał się w Polsce.

Podobno w tym samym niemalże czasie wychodzi nowa część przygód Jacka Reachera Lee Childa.

Podobno bliźnięta, nawet te oddalone od siebie, robią te same rzeczy w tym samym czasie.

A Lee Child miał rację.

Agnieszka Graca

Patronat