#

Włoski fenomen na skalę światową - Donato Carrisi

Jego powieści, publikowane już w dwudziestu czterech krajach świata, są jak filmy w 3D – czytelnik jest dokładnie w środku historii, wewnątrz jądra zła. Jego thrillery czyta się z nieodpartą, perwersyjną przyjemnością. Potwierdzają to wyniki sprzedaży: ponad dwa miliony egzemplarzy książek, w tym 800 000 w samych Włoszech. O niebywałym talencie pisarskim Carrisiego świadczą też liczne nagrody i wyróżnienia dla jego powieści kryminalnych − włoskie: Premio Bancarella, Premio Letterario Massarosa, Premio Camaiore di Letteratura Gialla, do tego zwycięstwo w Śródziemnomorskim Festiwalu Kryminału i Powieści Noir, oraz francuskie: Prix SNCF du Polar Européen 2010 i Prix des Lecteurs du Livre de poche 2011.

Droga do sukcesu

Urodzony 25 marca 1973 roku Donato Carrisi jest scenarzystą, pisarzem i dramatopisarzem. Ukończył wydział prawa ze specjalizacją z kryminologii i behawiorysytki, a tematem jego pracy magisterskiej byli – jakżeby inaczej – seryjni mordercy, w szczególności Luigi Chiatti, słynny „potwór z Foligno”, zabójca dzieci. W trakcie studiów założył grupę teatralną Vivarte, dla której napisał cztery sztuki i dwa musicale.
Od 1999 roku współpracuje z telewizją RAI i Canale 5. Spod jego pióra wyszły scenariusze popularnych seriali Casa Famiglia, Nassirya i Squadra Antimafia. W 2014 roku podjął się prowadzenia programu Il senso sesto („Szósty zmysł”) emitowanego w sobotnie wieczory na antenie Rai 3, w którym prezentuje badania nad ludzkim umysłem.
Jako powieściopisarz zadebiutował w 2009 roku kryminałem Zaklinacz, wydanym przez świetne włoskie wydawnictwo Longanesi, co samo w sobie było dla debiutanta niezwykłym wyróżnieniem. Książka odniosła ogromny sukces komercyjny – ponad dwieście pięćdziesiąt tysięcy egzemplarzy sprzedanych w samych Włoszech, przekłady na dwadzieścia języków, publikacje w dwudziestu trzech krajach. We Francji, dzięki Zaklinaczowi, znalazł się w gronie trzech finalistów prestiżowej nagrody literackiej Prix des Lecteurs. W kolejnych latach Carrisi opublikował trzy powieści: Trybunał dusz, La donna dei fiori di carta oraz sequel Zaklinacza zatytułowany Hipoteza zła. Niebawem ukaże się, także w Polsce, Il Cacciatore del buio (Łowca ciemności).
Pisuje dla centrolewicowego Corriere della Sera, jednego z trzech czołowych dzienników we Włoszech.


Lustro ludzkiej duszy

Ludzie, świadomie lub nie, pragną nawiązać kontakt z mroczną stroną swojej osobowości, uważa Donato Carrisi. Gdy tylko spotkają potwora, niezależnie od tego, czy w rzeczywistości, czy tylko na kartach książki, natychmiast próbują ustalić, jak bardzo się od niego różnią, ale też – jak bardzo są do niego podobni. Fascynacja złem jest tajemniczym głosem, który wciąż do nas szepcze, wciąż nas kusi. Ignorowanie tego głosu nic nie da, potwór wewnątrz nas zawsze w końcu się uwolni. Carrisi uwalnia swoje wewnętrzne monstrum na kartach powieści.
Inspirację do pisania Donato Carrisi znajduje w prawdziwych postaciach i wydarzeniach. Zbrodnia i zbrodniarze działają na niego hipnotyzująco, bo zło ma wielką moc – czai się w każdym człowieku, zawsze gotowe, by wyrwać się spod kontroli i siać spustoszenie. Ludzie wolni od zła po prostu nie istnieją, dlatego wszyscy bohaterowie Carrisiego są w pewnym sensie przeklęci. Jednak główny bohater jego powieści – czarny charakter, zakulisowy siewca zła – pozostaje niewidoczny i niemy. Budzi strach, ale jego obecność jest zaledwie zasugerowana. To postać rodem z najlepszego horroru: przyczajona w ukryciu i stamtąd pociągająca za sznurki. Z kolei ofiary zawsze są młode i nieskazitelnie niewinne, tak żeby czytelnik odebrał ich śmierć jako wyjątkową krzywdę i niesprawiedliwość. W obliczu bezsensownego zła, jakie spotkało ofiary, czytelnik ma odczuć ból, wściekłość i szok. Tragedia ofiar budzi w czytelnikach dobro, postępowanie sprawcy wydobywa ich mroczne „ja” – tak Carrisi inteligentnie i bezlitośnie gra na emocjach tych, którzy sięgają po jego powieści.
Sceneria książek Carrisiego jest zwykle niedopowiedziana i przypomina swego rodzaju labirynt, do którego wchodzą zarówno bohaterowie, jak i czytelnicy. Nawet jeśli miejscem akcji jest Rzym, to jest trudno rozpoznawalny, w niczym nie przypomina Wiecznego Miasta, które znamy. Przestrzeń nie jest miejscem akcji, tylko pełnoprawnym, choć anonimowym, bohaterem powieści.


Włoska szkoła kryminału

Włoskie kryminały mają swoją specyfikę – są równie bogate w emocje, bardzo różnorodne i często skrajne, jak sami Włosi.
Wielkimi fanami twórczości Donato Carrisiego są Michael Connelly oraz Ken Follett, którego dwie opinie opublikowane na Twitterze były punktem zwrotnym w karierze Włocha w Stanach: „Sobota na plaży ze świetną książką – raj!” i „Zaklinacz Donato Carrisiego – doskonały i BARDZO creepy thriller o seryjnym mordercy”. Donato Carrisiego pokochali również amerykańscy czytelnicy, dla których powieści włoskiego autora stały się prawdziwym must read. Carrisi nie pozostaje im dłużny – za jednego ze swoich największych mistrzów uważa Stephena Kinga.
Włoskiego autora cenią także polscy miłośnicy kryminałów – wyczekiwany Łowca cieni, który trafi do księgarń 11 kwietnia, to już czwarta powieść Carrisiego na naszym rynku.

A tak o twórczości Donato Carrisiego piszą media:


Carrisi, dzięki swojej wyobraźni i sztuce budowania intrygi, fałszywych tropów z domieszką perwersji, podsuwa nam thriller, który utwierdza jego pozycję jednego z najlepszych mistrzów gatunku.
Marc Fernandez, „Alibi”


Bardziej Steig Larsson niż Henning Mankell, bardziej Jo Nesbo niż Karl Ove Knausgaard . . . powieści Carrisiego to świetna rozrywka: mroczna i niepokojąca.
Alison Flood. „Observer”



Sięgając po Łowcę cieni przygotujcie się na karkołomne tempo i mnóstwo nieoczekiwanych zwrotów akcji!
„The Sunday Times”



Donato Carrisi w doskonały, mistrzowski sposób kreuje klimat jak z najgorszego snu, „Hipoteza zła” przesączona jest atmosferą niczym z filmu Siedem.
François Lestavel , „Paris Match”



W Hipotezie zła Donato Carrisi wprowadza nas ponownie do świata Zaklinacza. Tym razem również nasze nerwy i wrażliwość wystawione są na ciężką próbę. Autor nie stracił nic ze swoich umiejętności i czytelnik czuje się niemal sparaliżowany strachem. Po prostu trzeba to przeczytać!

Jérôme Dejean, „Page des libraires”


Wydawnictwo Albatros