
Tytuł: Rachunek win. Tajemnicza śmierć szesnastolatki w sali katechetycznej
Autor: Adam Podlewski
Wydawnictwo: Pascal
Premiera: 9 września 2026
Ostatnie wpisy:
- Posępna miejscowość, mściciel i czarny humor najwyższej próby!
- Lektura mocna, trzymająca w napięciu, z zakończeniem wbijającym w fotel!
- To zdecydowanie lektura dla czytelników o mocnych nerwach
- Lektura dla amatorów mrocznych wrażeń
- Solidny, rzetelny i mocno wciągający kryminał policyjny!
- To trzymająca w napięciu lektura – idealna na ten czas!
- W „Ósmej ofierze” Katarzyna Bester skutecznie i z premedytacją myli tropy!
- Dwa rodzeństwa, Bieszczady i noc, która zmieniła wszystko!
- Wciąga swym mrokiem - recenzja książki "Abyss"
Ta historia po prostu przeczołgała mnie emocjonalnie!
Są takie historie, które od samego początku niosą ogromny ładunek emocjonalny. Samobójstwo nastolatki w salce katechetycznej zdecydowanie do nich należy. O tym w „Rachunku win” opowiada Adam Podlewski.Wszelkie doniesienia medialne z udziałem księży budzą emocje, bo zaraz na myśl przywodzą krzywdy wyrządzane przez duchownych. I właśnie w tym tkwi pułapka, bo jakże łatwo osądzić kogoś zanim jeszcze zapadł wyrok! A przecież każdemu przysługuje prawo do obrony. Nie zapominajmy, że wirtualny świat jest pełen jadu i nienawiści. Ot, urok naszych czasów.
Sprawa z pozoru jest oczywista. Szesnastoletnia Aneta Figowska, uczennica jednego z warszawskich liceów, popełnia samobójstwo w salce katechetycznej. Oskarżenia o doprowadzenie jej do tak desperackiego czynu spadają natychmiast na wikarego, a zarazem katechetę Artura Dońca. Zaczyna się nagonka medialna, a od księdza odwracają się prawie wszyscy. Nikt nie chce mieć do czynienia z człowiekiem, który miał do czynienia ze śmiercią dziewczyny. Co do jego winy ogół nie ma najmniejszych wątpliwości.
W jego niewinność wierzy jedynie policjantka Zuzanna Żarska, koleżanka ze szkolnej ławy. Oboje ukończyli bowiem to samo liceum, w którym ksiądz Artur uczy, a raczej uczył religii, bo natychmiast został przez dyrekcję zawieszony. Zuzanna postanawia mu pomóc. Sprawę komplikuje fakt, że przebywa ona na zwolnieniu lekarskim. Sama zmaga się z problemami z alkoholem. Któż bowiem z nas jest kryształowy niczym łza? Bądźmy szczerzy – nikt!

Szybko wychodzi na jaw, że wiele osób z otoczenia Anety chce coś ukryć. Czytelnik dowiaduje się o nękaniu przez koleżanki, gnębieniu przez nauczycieli, apodyktycznym ojcu i zadurzonym chłopaku, którego się wręcz bała. Bardzo intrygującą postacią okazuje się też nauczyciel etyki Radosław Wiatr. Czy naprawdę jest przyjacielem młodzieży, czy za takiego chce uchodzić?
Już na pierwszy rzut oka widać, że ktoś konsekwentnie podsyca zainteresowanie mediów. Pojawiają się oszczercze artykuły i obrzydliwe komentarze. W sieci wrze. Czy parze przyjaciół uda się rozwikłać tajemnicę samobójczej śmierci dziewczyny? I czy z całą pewnością sama odebrała sobie życie? Pewne wątpliwości budzi sposób zawiązania pętli. Jako harcerka potrafiła fachowo wiązać węzły, a tu śledczy dopatrzyli się pewnej niestaranności.
Akcja rozpędza się do zawrotnej prędkości. Nieznany sprawca uprowadza Dońca. Grozi, że go zabije. Liczy się dosłownie każda sekunda, by go uratować. We wszystkich mediach gotuje się niczym w kotle. To tyle o fabule.
„Rachunek win” był dla mnie swoistym powrotem do świata u progu pandemii. Wydawać by się mogło, że upłynęły wieki, a to zaledwie kilka lat. W naszej świadomości zmieniło się naprawdę wiele, co widać zwłaszcza po młodych ludziach. Przymusowa izolacja i porozumiewanie się przy pomocy internetowych komunikatorów zrobiły swoje. W świetle ostatnich wydarzeń z nożownikami i ogromnym strachem w szkołach lektura tej książki nabrała jeszcze większej głębi. Wirtualne wyzwania i wszechobecny hejt w sposób bezpośredni prowadzą do tragedii. Nie zapominajmy, że człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje kontaktów na żywo. Nic nie zastąpi rozmowy twarzą w twarz. Konsekwencją jest poczucie osamotnienia i niezrozumienia, które może popchnąć do desperackich czynów.
Gdy opadną już emocje, „Rachunek win” trzeba sobie na spokojnie przemyśleć. To bowiem wyjątkowo trafna diagnoza naszych czasów. Nie dajmy się zniewolić „sieci” i pielęgnujmy znajomości na żywo. Bądźmy bezinteresownie życzliwi. Nasz uśmiech może nie tylko rozjaśnić komuś dzień, a nawet uratować życie.
Z czystym sumieniem polecam „Rachunek win”, bo to lektura godna nawet zarwanej nocy.
Małgorzata Chojnicka