#
#

tytuł:Skaza

autor:Robert Małecki

wydawnictwo: Czwarta strona

data premiery: 5.09.2018

Skaza

Robert Małecki

SĄ CIAŁA, NIE MA ZBRODNI. TYLKO KRZYK Z PRZESZŁOŚCI DOMAGA SIĘ PRAWDY.

"Mroczny kryminał o piekle polskiej prowincji, rodziny i… policji. Małecki to autor, którego poznać powinien każdy fan gatunku". WOJCIECH CHMIELARZ


Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. A to niestety za mało, by rozpocząć śledztwo.

Jednak zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest więcej niż odpowiedzi. I kiedy zacznie je za­dawać, mieszkańcy pobliskiego miasteczka nabiorą wody w usta. Gross przekonuje się z czasem, że ich milczenie to mur, za którym czają się duchy przeszłości.

Kluczem do odkrycia prawdy może okazać się wyjaśnienie starej sprawy tajemniczego zaginięcia…

Skaza to opowieść o dramacie, który zatruwa umysły, ale też o zbrodni, błędach
i odkupieniu. O miłości, zemście i sprawiedliwości – niekiedy tak różnie pojmowanych.


źródło: materiały prasowe wydawnictwa

RECENZJA

Autor o sobie:

Z tym pisaniem to było tak. Zaczęło się w 2009 roku od pierwszej powieści, która do dziś – w oszałamiającym nakładzie 5 szt. – leży w szafie (modlę się, żeby nikt jej stamtąd nie wyciągnął). Potem była praca nad sobą, momenty zwątpienia, chęć rzucenia pisania w diabły. Wygrało jednak wymyślanie intryg kryminalnych i mozolne klepanie w klawiaturę. W ten sposób, w 2012 roku, trafiłem na warsztaty literackie w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. Przez 3 lata, rok po roku, właśnie tam uczyłem się pisania od najlepszych: Marty Mizuro, Mariusza Czubaja i Marcina Świetlickiego. W międzyczasie zdobyłem II miejsce w ogólnopolskim konkursie na opowiadanie kryminale podczas festiwalu Kryminalna Piła (2013 r.). Teksty oceniali: Marcin Wroński, znakomity pisarz retro-kryminałów, Leszek Koźmiński, świetny recenzent powieści kryminalnych i wykładowca Szkoły Policji w Pile oraz Jolanta Świetlikowska, redaktor naczelna Wydawnictwa Oficynka. Wybrałem się też na warsztaty organizowane przez Maszynę do Pisania, które prowadziła Katarzyna Bonda (2015 r.). I wtedy byłem już pewien, że to rzucę. Wiedziałem, że nie potrafię i że już nigdy nie będę umiał. Na cholerę zresztą to całe pisanie, żyć z tego przecież nie będę. Tkwiłem w tym przekonaniu przez miesiąc, może dwa, do chwili, w której uruchomiłem plik z moją drugą powieścią. Liczyła wtedy około 200 stron i wymagała wielu poprawek, przebudowania fabuły. Coś jednak kazało mistanąć z tym tekstem do walki, chociaż łatwiej byłoby go skasować i zacząć wszystko od nowa. Wybrałem to pierwsze rozwiązanie. I stało się.

W sumie 7 lat czekałem na spełnienie marzeń i złożenie podpisu na umowie z profesjonalnym wydawcą. Zrobiłem to w marcu 2016 r. dzięki wydawnictwu Czwarta Strona.

A skąd to pisanie? Bo od wielu lat jestem miłośnikiem kryminałów i thrillerów, od kilku – entuzjastą czytnika e-booków. Zawsze wydawało mi się, że skoro inni mogą pisać, to czemu nie ja? Wiem, to strasznie aroganckie, ale lepsza taka motywacja, niż żadna.

Co czytam? Wszystko co pachnie thrillerem i kryminałem. Nie zawaham się wyznać miłości Harlanowi Cobenowi i Arnaldurowi Indridasonowi, a także Peterowi May’owi i Bernardowi Minierowi. Na Harlana, Arnaldura i Bernarda, a także Simona Kernicka patrzę codziennie. Towarzyszą mi przy pisaniu, słucham ich rad. Ale czytam też powieści polskich autorów.

Oprócz tego, że czytam, to słucham. Jeśli w mojej głowie nie pulsuje bas Bena Otręby i nie rozbrzmiewają solówki Jurka Styczyńskiego, znaczy, że jestem chory. Na szczęście od wielu lat cieszę się dobrym zdrowiem. Wszystko dzięki zespołowi Dżem!

A na koniec warto dodać coś standardowego.

Z wykształcenia jestem politologiem i filozofem, absolwentem Akademii Bydgoskiej (dziś Uniwersytet Kazimierza Wielkiego) i Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, ukończyłem studia podyplomowe z psychologii zarządzania. Przez wiele lat pracowałem jako dziennikarz i redaktor Gazety Pomorza i Kujaw Nowości oraz kierownik redakcji tego dziennika w Grudziądzu, byłem dyrektorem Wydziału Komunikacji Społecznej i Informacji Urzędu Miasta Torunia, obecnie jestem specjalistą ds. promocji Toruńskich Wodociągów Sp. z o.o. oraz prezesem zarządu Fundacji Kult Kultury. "Skaza" to moja czwarta książka.

(źródło: http://www.robertmalecki.pl). Fot. Łukasz Piecyk.